PODHALE. Jest wstępny kompromis ws. rejestracji jagnięciny podhalańskiej. Na spotkaniu w Zakopanem zwaśnione organizacje - Związek Hodowców Owiec i Kóz oraz spółdzielnia "Gazdowie" - doszły do porozumienia.
ZHOiK i "Gazdowie" nie mogli dogadać się i złożyć wspólny wniosek o unijną ochronę dla podhalańskiej jagnięciny. Rozbieżności w stanowiskach dotyczyły przede wszystkim obszaru z którego może ona pochodzić. Szerzej o sporze pisaliśmy TUTAJ.
- Jest blisko do tego, żeby złożyć wspólny wniosek, przekazać go ministerstwu, które złoży go w Brukseli - informuje starosta tatrzański, Andrzej Gąsienica-Makowski, który zorganizował spotkanie ze zwaśnionymi organizacjami i był mediatorem w rozmowach.
Jak dodaje, wspólny wniosek, który rozpocznie starania o uzyskanie statusu Chronionej Nazwy Pochodzenia powinien być gotowy w ciągu tygodnia. Najważniejsza kwestia sporna, dodaje starosta Makowski, czyli obszar pochodzenia jagnięciny, została rozwiązania w taki sposób, że będzie to obszar identyczny, jak dla oscypka. Obejmie więc powiaty: nowotarski, tatrzański, ale także część żywieckiego, cieszyńskiego, limanowskiego i suskiego.
r/