Kłopoty z wyborem Komisji Rewizyjnej

NOWY TARG. Podczas dzisiejszej sesji radni mięli zająć się wyborem członków komisji stałych Rady Miasta. Kłopoty zaczęły się już podczas procedowania nad składem pierwszej z nich - Komisji Rewizyjnej.
Przewodniczących komisji stałych wybiera cala Rada, zastępce - członkowie komisji.

Gdy przewodniczący Rady Miasta ogłosił zbieranie kandydatur do Komisji Rewizyjnej, okazało się, że w statucie nie określono ilu maksymalnie członków liczyć może ta komisja. W tej sytuacji do pracy w tej komisji zgłosiło się 18 osób, czyli wszyscy członkowie Rady, prócz prezydium (przewodniczący i zastępcy RM nie mogą być członkami komisji Rewizyjnej).

Sytuację nazwano "patową" i zarządzono dwie przerwy celem uzgodnienia najpierw z radcą prawnym, a potem z szefami klubów jak rozwiązać problem.

Po pierwszej przerwie zaproponowano, by wybór do Komisji Rewizyjnej i Komisji Skarg, Wniosków i Petycji odłożyć na kolejną sesję, a dziś zająć się pozostałymi komisjami.

Paweł Liszka zaproponował, by w ogóle dziś nie zajmować się składami komisji, albo kolejną przerwę w obradach wykorzystać na to, by przewodniczący Rady Miasta porozmawiał z szefami klubów radnych.

- Spotkanie z przedstawicielami klubów było w piątek, pana na nim nie było. A podczas tego spotkania ustalono, że na tej sesji będziemy zajmować się powoływaniem składów komisji - odparował Grzegorz Luberda.

- Był na tym spotkaniu nasz reprezentant, Andrzej Swałtek. I nie zaproponował pan ustalenia składów komisji. Gdyby to było zrobione, nie byłoby dziś tej farsy. Współpracujmy i dogadajmy się - apelował radny Liszka.

- Byłem na tym tym spotkaniu, podobnie jak radny Garbacz i ustaliliśmy to, o czym mówi pan przewodniczący - oponował Jacenty Rajski wskazując na świadka swoich słów szefa klubu Razem Nowy Targ.

Głos zabrał także Marek Fryźlewicz, który pochwalił Grzegorza Luberdę za to, że pozwolił radnym pracować w komisjach, w które sami wybiorą. - Ale zrobił się teraz z tego problem. Nie wszyscy zdawali sobie sprawę, że tak będzie. Ja wiedziałem, ale mnie nikt nie pytał... nie chce podawać gotowych receptur i się wymądrzać, ale trzeba to jakoś załatwić - mówił były burmistrz.

Przewodniczący Luberda zgodził się na propozycję radnego Liszki i zarządzono półgodzinną przerwę, celem spotkania się z szefami klubów i radnymi niezrzeszonymi. Do porozumienia jednak nie doszło.

Po przerwie zdecydowano o zdjęciu z porządku obrad uchwał o powołaniu składów dwóch komisji - Rewizyjnej oraz Skarg, Wniosków i Petycji.

SPalka

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 10.12.2018 16:58