W sobotę, 21 sierpnia w Rabkolandzie odbędą się jedenaste już mistrzostwa Polski w jeździe na muszlach klozetowych. Imprezę, która rozpocznie się o godz. 14, organizuje Towarzystwo Kontroli Rekordów Niecodziennych wraz z Parkiem Rozrywki.
Pierwsze zawody - jak przypomina Czesław Bajer, Naczelny Kontroler Rekordów Podhala - odbyły się w 2000 roku, mistrzem został Kazimierz Pniaczek z Chabówki. Tytuł mistrza Polski 2009 zdobył natomiast Sebastian Kluska z Świętochłowic.
Służące zawodom muszle sprowadzone zostały w 2000 roku z Nowej Zelandii od jedynego na świecie producenta tego typu pojazdów. Kierowanie następuje wolantem, na którym zamontowany jest przycisk zwiększania szybkości. Jego zwolnienie powoduje natychmiastowe uruchomienie hamulca i zatrzymanie. Napęd z baterii elektrycznej, zamontowanej pod sedesem, pozwala uzyskać maksymalną prędkość 18 km/h.
Uczestnikiem mistrzostw może być tylko osoba pełnoletnia, zapisy w dniu zawodów od godz. 11. Wyścigi odbędą się na specjalnym, owalnym, drewnianym torze o szerokości 3,25 m i długości 60 m systemem pucharowym po jednym okrążeniu w 3-osobowych zespołach. Zwycięzcy przechodzą do kolejnego etapu. Finał rozgrywany jest pomiędzy trzema najlepszymi zawodnikami wyłonionymi w drodze eliminacji.
Zwycięzca otrzyma tytuł mistrza Polski, puchar, dyplom, 300 zł i gwarantowany wpis do XI Księgi Rabkolandu „Polskie Rekordy i Osobliwości”. Pozostała dwójka najlepszych - odpowiednio tytuły I i II wicemistrza, 200 i 100 zł i również wpisy do księgi.
Nad przebiegiem zawodów czuwać będą przedstawiciele Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych przy współudziale „sędziów klozetowych”.
- Na muszlach można trenować odpłatnie codziennie w godzinach otwarcia „Rabkolandu”, za wyjątkiem dnia zawodów - zachęca Czesław Bajer.
p/