Wędrujemy na Lawendowe Wzgórza - miejsce pełne zapachów, smaków i cudownych krajobrazów - podhale24.pl
Zakopane
Clear
3°C
Clear
4°C
Clear
2°C
Clear
3°C
Clear
1°C
Clear
-0°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 40 | 80 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 12 | 24 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 18 | 36 %
Kartka z kalendarza
13.07.2025, 19:51 | czytano: 10410

Wędrujemy na Lawendowe Wzgórza - miejsce pełne zapachów, smaków i cudownych krajobrazów

Bajeczne widoki na Tatry i Pieniny, kojące zapachy, zniewalające widoki. Można pomyśleć: tak wygląda raj. Gdyby nie jedno...

Ścieżka pełna zapachów na Lawendowych Wzgórzach. Zdj. Józef Figura
Ścieżka pełna zapachów na Lawendowych Wzgórzach. Zdj. Józef Figura
Takiego miejsca nie ma nigdzie na Podhalu, a jesteśmy ledwie półtora kilometra od głównej drogi prowadzącej przez centrum uzdrowiska. Wystarczy skręcić w lewo, przejechać koło urzędu gminy i wdrapać się stromą drogą w górę stokiem Bereśnika. Samochód lepiej jednak zostawić niżej i zrobić sobie spacer - unikniemy trudności z parkowaniem, a spacer tylko wzmocni ochotę na otwarcie zmysłów na niezwykłe doznania.

Złota godzina i wspomnienia na Lawendowych Wzgórzach


Wspinamy się wąską, biegnącą łukami, kamienistą ścieżką. Po obu stronach dorodne krzewy lawendy rosnące w równych rzędach na stoku stromego zbocza. Tego zapachu nie da się nie poczuć. W końcu wychodzimy na widokowy taras. Gdzieś pozostał złożony leżak, słychać schodzących ostatnich turystów. Jest już wieczór, Lawendowe Wzgórza już zamknięte. Dookoła słychać głośne cykanie świerszczy. Nadchodzi złota godzina dla fotografów, gdy zachodzące słońce daje najlepsze światło. Mateusz i Barbara Zachwiejowe wciąż lubią tą chwilę. I wspomnienia.

Przecież zakochali się w sobie u stóp wzgórza, w czasach licealnych, podczas ogniska. I tak zostało. Wtedy nie było lawendy, tylko zwykła gazdówka, którą prowadzili dziadkowie Mateusza. I nikt nie przypuszczał, że za wiele lat zmienią to miejsce nie do poznania. I stworzą raj jedyny taki.

Tak to się zaczyna: Grosso, Hidcot i Edelweiss


Wszystko zaczęło się od przypadku. Początkowo Mateusz chciał być oryginalny i na polu odziedziczonym po dziadkach posadzić winorośl. Jednak po rozmowach ze znawcami doszedł do wniosku, że tutejszy klimat jest zbyt surowy. Potem Barbara, która jest fotografką wpadła na pomysł, by posadzić trochę lawendy i zrobić idealne tło do robienia zdjęć. Wiele podróżowali, więc pomysły nasuwały się na myśl niczym pocztówki z wakacji.

- Chcieliśmy urozmaicić turystykę w Szczawnicy i... doświadczyć czegoś nietuzinkowego, w czymś się sprawdzić. Lubimy podróżować, zdarza nam się jeździć na południe. Tam widzieliśmy lawendowe plantacje, sami chętnie kupowaliśmy tamtejsze produkty, zapachy. I tak połączyliśmy swoje zainteresowania i pasje - przyznaje Mateusz Zachwieja.

Początek był wielką niewiadomą. Kupili dziesięć - piętnaście gatunków lawendy, posadzili i przez lata podglądali, które z nich się przyjmą, sprawdzą, nie zachorują. I z tych piętnastu zostały trzy, które bardzo dobrze sobie radzą w szczawnickim klimacie - to Grosso, Hidcot i Edelweiss.

Lawendowe lody i woreczek wspomnień


Na czym można zarabiać uprawiając lawendę? Na smakach, zapachach i widokach. W przydomowej kuchni powstają lawendowe syropy doskonałe nie tylko do herbaty, ale jeszcze bardziej do sporządzenia orzeźwiającej podczas upałów lemoniady. Wystarczy dodać plasterek cytryny, listek mięty, kilka bryłek lodu - i ożywczy napój koi zmysły. Na miejscu zresztą, po dotarciu na wzgórze, możemy kupić ze stylowej przyczepki coś do picia, a nawet lawendowe lody. I nie tylko. Z lawendy Zachwiejowie produkują zapachy. A właściwie woreczki z materiału, w które upychają suszone kwiaty. Zapach przetrwa latami, a jak chcemy, by był intensywny, wystarczy woreczek nieco pomiętosić w palcach. To doskonały sposób, by w deszczowy, jesienny wieczór przywołać wspomnienia z wakacyjnych podróży.

Ciesząc się szczęściem


To dopiero drugi sezon turystyczny, gdy Lawendowe Wzgórza otwarte są dla zwiedzających. Rośliny są już bardziej dorodne, jest bardziej kolorowo, dochodzą coraz to nowe poletka.

- Czasem przychodzą do nas sąsiedzi, którzy mieszkają poniżej mówiąc, że czuć u nich lawendę. Prawdopodobnie wynika to z tego, że rosa poranna na liściach lawendy ogrzewana na słońcu unosi się i wraz z rannym powietrzem schodzi w dół - wyjaśnia gospodarz.

Chyba każdy pozazdrości. Zachwiejowie stworzyli wymarzone miejsce dla siebie i swojej rodziny. Swoje miejsce na ziemi, gdzie czują się dobrze i spokojnie.
- Życzę każdemu takiego zakątka. Bywa, że po ciężkim, upalnym dniu wychodzimy wieczorem, gdy plantacja zastyga, jest spokój. Gdzieś z boku na leżaczkach się wyłożymy. Tego nie da się przecenić. Cieszymy się tym szczęściem - podkreśla Mateusz.

Jeszcze niedawno byłem szczęśliwy...


Jednak to szczęście zostało nagle zaburzone i to całkiem niedawno. W kwietniu dowiedzieli się, że ich 25-letni syn Filip choruje na złośliwy nowotwór. Już pół roku wcześniej Filip uskarżał się na problemy żołądkowe. Leczenie nie dawało efektów, więc szukali dalej. Diagnoza okazała się porażająca, a terapia skomplikowana. Jednak nie tracą nadziei robiąc wszystko, by uratować życie syna.

"Jeszcze niedawno żyłem jak każdy młody człowiek - śmiałem się, planowałem przyszłość, studiowałem, pracowałem, marzyłem... Byłem szczęśliwy. Wszystko runęło w jednej chwili. Mam na imię Filip. Mam tylko 25 lat i walczę o życie... Jeśli to czytasz, proszę, nie przechodź obojętnie i pomóż mi pokonać raka!" - napisał Filip na profilu Zrzutka.pl.

Niedawno skończył studia, znalazł dobrą pracę, a tu diagnoza: rak wpustu żołądka z przerzutami do wątroby. To nowotwór złośliwy, jeden z najtrudniejszych do leczenia. Walka z nim to wyścig z czasem.
- To bardzo zaburzyło nasze życie. Ale z drugiej strony okazało się jak wspaniałymi ludźmi jesteśmy otoczeni. Odkrywamy ludzi o ogromnym sercu, którzy wspierają nas niesamowicie dając siłę, by walczyć z tą chorobą. To ogromnie ważne dla psychiki, daje to siłę, wytrwałość. Wyjście do ludzi, ich zrozumienie jest nie do przecenienia - podkreśla Mateusz.

Co dalej?


To były bardzo trudne miesiące. Co gorsze, nadal nie wiedzą, jak będzie wyglądać leczenie.
- To długa droga, a chcemy być przygotowani na wszystko. Ta choroba to jedna wielka niewiadoma. Czasem sytuacja się zmienia z badania na badanie. Czasem wracamy pełni optymizmy, by potem okazało się, że jest źle - przyznaje.

Na internetowych stronach ruszyła zbiórka na leczenie Filipa. Ile będzie potrzeba - nie wie nikt. Zachwiejowie przyznają, że najlepiej, gdyby nie trzeba było wydać nic z zebranej kwoty. Wówczas pieniądze trafią do podopiecznych Fundacji Dzieci Pienin, która aktywnie włączyła się w zbiórkę na rzecz Filipa.

Możemy także my włączyć się w pomoc wpłacając choćby niewielki datek dla Filipa na profilu społecznościowym zrzutka.pl:


A jeśli ktoś chce odwiedzić z nami Lawendowe Wzgórza - zapraszamy na spacer i krótka rozmowę z Mateuszem Zachwieją. O lawendzie, szczęściu, ale i ludzkiej solidarności.
Józef Figura

Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
Kamila09:20, 15 lipca 2025
Można popatrzeć nawet z daleka i to bez żadnej opłaty.
Reklama
0
Byłem05:30, 14 lipca 2025
Pięknie tam? wspaniałe widoki? nie trudno tam wejść ? szlak jest bardzo łatwy i nie zbytnio wymagający a w sam raz na spacer oraz dotlenienie się?
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
kwiecień
18
Sobota
Imieniny:Bogumiły, Bogusława
Kliknij po więcej