Zgłoszenie do centrali TOPR napłynęło około godziny 14. Jak relacjonuje Jakub Hornowski, ratownik dyżurny, informację przekazała przewodniczka tatrzańska, która akurat znajdowała się w pobliżu miejsca wypadku. Turysta spadł na odcinku między Skrajnym, a Pośrednim Granatem. Na szczęście nie był to upadek z dużej wysokości, choć w tym rejonie często dochodzi do znacznie poważniejszych zdarzeń.
Śmigłowiec Sokół wystartował niemal natychmiast, jednak krótko po starcie załoga podjęła decyzję o przerwaniu lotu i powrocie do bazy. Próbowali jeszcze raz, ale usterka, która pojawiła się w trakcie, okazała się na tyle poważna, że dalszy lot był zbyt ryzykowny. Ratownicy zostali zmuszeni do zmiany planu.
Na miejsce pieszo ruszyli członkowie TOPR, którzy przebywali w pobliskiej dolinie na szkoleniu. To właśnie oni jako pierwsi dotarli do rannego. Jednocześnie o pomoc poproszono stronę słowacką, która błyskawicznie zareagowała, wysyłając własny śmigłowiec ratowniczy. To właśnie on zabrał turystę z Orlej Perci i przetransportował go na lądowisko w Zakopanem. Stamtąd trafił do szpitala.
Awaria polskiego śmigłowca będzie teraz analizowana przez mechaników TOPR. - Czekamy na dokładne informacje, co się wydarzyło i jak długo maszyna może pozostać uziemiona - mówi Hornowski.
Dzięki współpracy międzynarodowej akcja zakończyła się powodzeniem, ale cała sytuacja pokazuje, jak dużym wyzwaniem może być każda godzina bez sprawnego śmigłowca ratowniczego w Tatrach.
em/r
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas




























