Góral w Rzymie, czyli duchowa i sportowa wyprawa rowerowa Łukasza z Leśnicy - podhale24.pl
Nowy Targ
Clouds
13°C
Clouds
13°C
Clouds
13°C
Clouds
14°C
Rain
12°C
Clouds
10°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 24 | 48 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 18 | 36 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 11 | 22 %
Kartka z kalendarza
19.08.2025, 17:00 | czytano: 5232

Góral w Rzymie, czyli duchowa i sportowa wyprawa rowerowa Łukasza z Leśnicy

Łukasz Rychtarczyk niedawno wrócił na Podhale po pielgrzymce rowerowej z Chełma (woj. lubelskie) do Rzymu. O wrażeniach z podróży, wartościach duchowych i kolejnych wyzwaniach rozmawia z Izabelą Pudzisz.

Łukasz Rychtarczyk na Placu św. Piotra. Zdj. Maksymilian Rej
Łukasz Rychtarczyk na Placu św. Piotra. Zdj. Maksymilian Rej
Łukasz uczestniczył w Chełmskiej Pielgrzymce Rowerowej Młodych do Rzymu. Pielgrzymi w ciągu 13. dni pokonali trasę z Polski do Rzymu, przejechali więc ok. 2000 km. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: Rowerem przez Europę, czyli sportowe wyzwania Łukasza Rychtarczyka z Leśnicy

Mogliśmy, za pośrednictwem mediów społecznościowych, obserwować Twoją podróż rowerem do Włoch. Jakie wrażenie wywarł na Tobie Rzym? Jak minęła Ci podróż?


- Było wspaniale na tej pielgrzymce, pogodę mieliśmy raczej słoneczną, więc nie mam na co narzekać. W pierwszy dzień jechało się przyjemnie, natomiast pod koniec drugiego dnia trochę zmokliśmy. Później byłem lekko przeziębiony. Trzeciego dnia cały dzień padał deszcz, było ciężko. Jednak byłem na to przygotowany. Dojechaliśmy do noclegu ok. 22.00, trzeba było szybko się ogarnąć i iść spać, żeby rano znów jechać. Miałem też lekki problem, bo się rozchorowałem, zaczęło mnie boleć gardło, miałem lekki stan podgorączkowy. Wyszło tak, że zrobiłem ok. 500 km będąc chory. Później już szło z górki. Przejechaliśmy przez Czechy, Austrię i Włochy. We Włoszech temperatura była zdecydowanie wyższa niż w Polsce. Sprawiało mi to trudność, ale dałem radę. Jechaliśmy przez Alpy, Apeniny, tam było dużo podjazdów.

Na pewno miałeś chwile zwątpienia, chociażby wtedy, kiedy byłeś chory, a mimo wszystko trzeba było jechać. Jak sobie poradziłeś z tymi przeciwnościami?


- Miałem chwile zwątpienia. Był z nami kolega po studiach lekarskich, którego serdecznie pozdrawiam. Mówił mi: ?Stary, musisz jechać busem". Mieliśmy taką opcję, że mogliśmy rower spakować do busa i pojechać nim, żeby było łatwiej. Powiedziałem żeby dał mi jakieś leki przeciwbólowe i pojadę. Nie chciałem odpuścić, bo wiedziałem, że później będę tego żałował.

Ryzykownie. A czy w czasie przejazdu do Włoch mogłeś liczyć na życzliwość pielgrzymów lub innych osób?


- Na drodze spotkałem naprawdę wiele życzliwych osób. Nie mogę niczego zarzucić ludziom, którzy z nami jechali. Życzliwi, dodając pewności siebie . Dawno nie spotkałem takich osób . Przez te 3 tygodnie w ogóle się nie kłóciliśmy. Spędzaliśmy czas tak dobrze, jak nigdy z nikim nigdy wcześniej.

Słyszałam, że takie pielgrzymki bardzo jednoczą ludzi. Jest wspólny cel, jest modlitwa. Czy poznałeś jakieś nowe, inspirujące osoby na tej drodze?


- Tu się mogę zgodzić. Pielgrzymki bardzo jednoczą. Poznałem naprawdę wielu wyjątkowych ludzi z Chełma, młodszych chłopaków i dziewczynę z tamtych okolic, też bardzo sympatyczna. Sami księża też, ks. Janusz Kopczynski czy ks. Karol Mazur to niesamowici ludzie, którzy dawali mi siłę.

Byłeś jedyną osobą z naszych stron? Czy większość pielgrzymów była z okolic Chełma?


- Bodajże miałem najdalej. W samym Rzymie poznałem osoby, które mnie kojarzyły. Byli z Jurgowa czy z Białki Tatrzańskiej. Szedłem ulicą i mówiłem po góralsku, wtedy mnie rozpoznali i zaczęli wołać "góral, góral, góral!". Pytali czy ja jestem tym Cebulą, który przejechał na rowerze, powiedziałem, że ja. Fajnie, uczucie, że ktoś na drugim końcu świata Cię rozpoznał.

Zatrzymaliście się też we Wiedniu. Jakie wrażenie zrobiło na Tobie to miasto?


- Wiedeń zrobił na mnie duże wrażenie, czy to kościół św. Szczepana czy inne miejsca, naprawdę wow.

A Wieczne Miasto? Jak Ci się podobało?


- Tak szczerze Rzym to piękne miasto. Jednak gdyby nie zabytki to nie byłoby tam czego zwiedzać, bo miasto jest trochę zaniedbane, można zobaczyć wiele śmieci wokół miasta. Sam Rzym był piękny, Fontanna di Trevi czy Schody Hiszpańskie. Odwiedziłem też cztery bazyliki, dzięki którym można było zyskać odpust zupełny. Przeszedłem też przez Drzwi Święte, które się otwierają raz na dwadzieścia pięć lat.

Z jakich innych możliwości, które daje rok jubileuszowy skorzystałeś?


- Mieliśmy mszę świętą i czuwanie z papieżem. Nie spodziewałem się, że będzie to aż tak wielkie przeżycie. Jednak szczerze mówiąc to chciałem przejechać ten dystans, a zwiedzanie Rzymu było dla mnie czymś dodatkowym.

Na pewno motywowało Cię też to w jakiś sposób, że będziesz w Rzymie, być może zobaczysz papieża...i finalnie się to udało.


- Gdy byliśmy już na Tor Vergata, papież miał przejeżdżać koło naszego sektoru, ale nie przejechał i byłem lekko zawiedziony. Następnego dnia wstałem wcześnie rano i z kumplem szliśmy tam do drogi, gdzie papież miał przejeżdżać, okazało się, że nie przejedzie. Wszedłem pomiędzy ochronę, ryzykowałem, że mogli mnie złapać i cofnąć ale, udało się tak, że byłem pod prawie samym ołtarzem. Papież koło mnie przejeżdżał.

Rzym już za Tobą. Jakie wyzwania przed Tobą?


- Planuję w tym roku zrobić półdystans Ironmana. Zawody będą się odbywać w Poznaniu, zobaczę jak mi to pójdzie. Więcej nie mogę zdradzić.

Na czym polega półdystans Ironmana?


- Polega to na tym, że uprawiasz trzy dyscypliny sportu. Pierwsze jest pływanie, gdzie w połówce jest do pokonania 1900 metrów pływania, później przesiadasz się na rower, muszę pokonać 90 km rowerem. Później przechodzimy do biegania, gdzie musisz zrobić dystans półmaratonu, czyli 21,1 km. To wszystko bez odpoczynku, więc może być ciekawie.

Zacząłeś już treningi czy raczej stawiasz na odpoczynek?


- Staram się non stop trenować. Do tego wyzwania planuję się dobrze przygotować, trenuję bodajże od stycznia. Zrobiłem maraton, a ta pielgrzymka też była wyzwaniem, żeby do tego się przygotować.

Patrząc w wstecz i w przyszłość - które z wyzwań było, bądź jest Twoim największym marzeniem?


- Największym osiągnięciem był przejazd do Rzymu, planowałem to od zeszłego roku. Moje największe marzenie, które chcę osiągnąć, jeszcze nie w tym roku, ale w przyszłości, to nie mogę jeszcze mówić co to jest.

Kolejna podróż rowerem?


- To też jest w planach, bo naprawdę dobrze mi się jechało. Było ciężko, ale nie aż tak żebym nie jechał dalej.

Wróćmy na moment jeszcze do Włoch. Czego, z perspektywy sportowca nauczyła Cię ta podróż?


- Jeśli dajemy coś ludziom to możemy też wiele od nich uzyskać. Dużo pomogła mi mentalność innych osób, które mnie wspierały. Często ja motywuję innych ludzi, ale też czasem potrzebuję tej pomocy. Ksiądz mówił też, że na pielgrzymce będzie codziennie eucharystia. Myślałem, że mnie to nie wzruszy.
Jednak po całej pielgrzymce, przemiana, której doznałem była niesamowita. Jestem w szoku.

A więc pielgrzymka miała dla Ciebie wymiar emocjonalny. Był to sprawdzian fizyczny, ale też duchowy.


- Mówi się, że się wierzy, że chodzi się do kościoła. Jednak wierzyć, a praktykować to dwie różne rzeczy.
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
1
gronianka :)09:53, 20 sierpnia 2025
Serce rośnie! Brawo Łukaszu!
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
16
07.2026
Nie przegap!
11
07.2026
Nie przegap!
10
10.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
11
Sobota
Imieniny:Benedykta, Pelagii
Kliknij po więcej