Jak zaznacza, obiekt jest desakralizowany od 85 lat i po wojnie pełnił funkcję magazynu oraz sklepu. Gmina posiada prawomocne pozwolenia na budowę i prace konserwatorskie. W budynku ma powstać Dom Pamięci Ziemi Czarnodunajeckiej i jej Mieszkańców oraz Centrum Dialogu. W apelu burmistrz wyjaśnił, że ekspozycje będą przypominać o lokalnych bohaterach, m.in. Andrzeju Knapczyku-Duchu, Janie Ciszku, powstańcach chochołowskich i legionistach, a także o patronach ulic i historii Związku Podhalan.
Ratułowski zaapelował o rzetelne informowanie: "Nie powielajmy plotek. Mówmy prawdę o tym, co w tym miejscu powstaje". Dodał również, że kłamstwo "powinno zostać wypalone jak chwasty ogniem prawdy", aby muzeum mogło pełnić rolę miejsca edukacji i porozumienia. Podkreślił, że od decyzji radnych zależą dalsze losy projektu.
W ub. tygodniu,podczas nadzwyczajnej sesji rady w Czarnym Dunajcu nie doszło do głosowania nad przyjęciem dotacji na adaptację dawnej synagogi. Zabrakło kworum - przyszło jedynie ośmiu z dwudziestu jeden radnych. Burmistrz Marcin Ratułowski ocenił, że gmina traci pieniądze i wiarygodność. Projekt przewidywał stworzenie Centrum Dialogu i Domu Pamięci z salą wielofunkcyjną, kinem i przestrzenią dla lokalnych twórców. Część radnych wcześniej zgodziła się na zakup obiektu, jednak później sprzeciwiała się wpisaniu zadania do planu finansowego. Wskazywano też argumenty odnoszące się do historii budynku. Ostatecznie gmina może utracić 8 mln zł dotacji, a zabytkowy obiekt pozostanie do remontu na własny koszt.
r/





























