Powtórzmy - propozycję na sesji odrzucono m. in traktując ją jako "wrzutkę", która zaskoczyła Radę. Adam Hajnos postanowił lepiej przygotować grunt pod swoją propozycję. Wraz z radnym Maciejem Fryźlewiczem przygotowali projekt uchwały. Tymczasem już pierwsza prezentacja projektu grupie radnych spowodowała, że temat prawdopodobnie w ogóle się nie pojawi na styczniowej sesji.
Poczekajmy na strategię
- Po szerokich konsultacjach wraca temat zmian w uchwale stypendialnej - rozpoczął prezentacje projektu uchwały Adam Hajnos. Mówił o konieczności doprecyzowania definicji sportu, wpływie piłki nożnej na rozwój Nowego Targu, telewizyjnych transmisjach stanowiących walor promocyjny. - Wpis nie zmienia kwot wydawanych z budżetu oraz zasad przyznawania stypendiów - doda jako argument koronny.
- Porównanie klubu z 19 tytułami mistrzowskimi i tego co od pół roku gra w II lidze - mówił o swoich wątpliwościach Mariusz Wcisło. Dodał, że dla niego jako radnego ważniejszy jest spot dzieci i młodzieży, a nie sport zawodowy.
Jak przypomniał przewodnicząc Rady Miasta - wciąż nie ma opracowanej Strategii sportu. - Najpierw potrzebny jest plan strategiczny, a potem plany taktyczne - oświadczył Jan Sięka. I dodał: - Przy całej mojej sympatii dla klubu, bo widzę zasięgi, transmisje telewizyjne i całym sercem jestem za, ale uważam, że to powinno wypływać ze strategii, a nie takie robienie czegoś bokiem.
- To są puste słowa, a nie realna pomoc klubowi, czy zawodnikom. Takie mówienie, że nie teraz, ale później, to tylko odrzucanie w czasie. A trzeba pomagać tu i teraz - bronił projektu radny Hajnos, powtarzając, że zawodnicy KNP Podhale robią promocję Nowemu Targowi.
Podważył to Mariusz Wcisło. - Nie istnieje coś takiego jak promocja miasta przez sport. Kto z was oglądając mecz w mieście wielkości Nowego Targu nabiera chęci odwiedzenia tego miasta. To żadna zachęta, by przyjechać nawet mecz - jak się już widzi transmisję w telewizji - mówił.
Jan Sięka bronił Rady przed zarzutem, że piłka nożna może być traktowana po macoszemu. Przykładem jest przeznaczenie w tegorocznym budżecie 200 tys. zł na opracowanie koncepcji budowy wielofunkcyjnego obiektu sportowego wraz ze stadionem piłkarskim. - To przede wszystkim ukłon w kierunku NKP. To wyraźny sygnał, że wspieramy klub, a i inne dyscypliny też się przy okazji wyżywią - dodał.
Radny Grzegorz Luberda też zaproponował, by poczekać na opracowywaną Strategię sportu. - Teraz jest za wcześnie na taką uchwałę. Nie wiadomo jeszcze jak w strategii odnajdą się inne dyscypliny - unihokej, motory, czy tenis stołowy - argumentował.
Wiceburmistrz Krzysztof Trochimiuk zapowiedział, że owa strategia gotowa ma być do końca pierwszego kwartału tego roku.
Nie "na wariata"
- Piłkarze zasługują na to, żeby ich wspierać - nie ustępował radny Hajnos.
- To usuńmy z uchwały sformułowanie o "sporcie, mającym istotne znaczenie", wszystkim dajmy stypendia w maksymalnej wysokości - zaproponował Mariusz Wcisło.
- Ten zapis jest ważny, bo pokazuje której dyscyplinie chcemy pomagać - zaprotestował Adam Hajnos.
Głos zabrała Agata Michalska. Przewodnicząca Komisji budżetowej, była prezes klubu hokejowego próbowała uspokoić nastroje.
- Zrobiliśmy "z igły widły". Zaczęło się od uchwały stypendialnej. Warunki Adama Hajnosa zostały spełnione: podniesiono wysokość stypendium, docenieni zostali piłkarze i wtedy mówiono, że jest OK. Ale potem się okazało, że nie jest OK, bo zabrakło dopisku o istotnym znaczeniu piłki nożnej. "Istotne znaczenie" - te dwa słowa robią spustoszenie Jak nie ma tego zapisu, to znaczy że ta dyscyplina nie ma znaczenia? To nieprawdziwe myślenie. Potrzebujemy Strategii sportu, bo to dokument przydatny przy staraniach o dodatkowe środki, ale nie róbmy tego "na wariata", tylko spokojnie i porządnie
- Tu nie chodzi o pieniądze, ale o prestiż i docenienie środowiska sportowego - wtrącił Adam Hajnos.
- Czemu myślisz, że nie jest docenione? Ta dyskusja idzie w kierunku, żeby zrobić złą robotę. Idziemy w kierunku skłócenia środowiska sportowego, zantagonizowania go - przestrzegała radna Michalska.
- Nie o to nam chodzi. Ja nie rozumiem skąd ten opór, to dla mnie jest dziwne. Taki zapis w żaden sposób Miastu nie szkodzi - podjął kolejna próbę radny Hajnos.
- Wszystkie inicjatywy i propozycje - stypendia, dotacje - zostały dla piłki nożnej zatwierdzone pozytywnie - powtarzała Agata Michalska.
Kierownik referatu sportu Arkadiusz Szymczyk dodał, że zrównano kwotę stypendium dla hokeistów i piłkarzy. - Piłkarzom podnieśliśmy z 2,5 tysiąca do 4 tysięcy.
- Ten projekt jest od początku przegrany, bo tylko w naszym klubie radnych (PiS - przyp .red.) uzyska poparcie. Ale po to samochód ma koło zapasowe, żeby w razie potrzeby z niego skorzystać. Poczekamy. Przyjdzie czas na skorzystanie z tego zapasu to zobaczymy, jak się sprawy potoczą - oświadczył Jan Łapsa, po czym jako jeden z wnioskodawców - zapowiedział wycofanie projektu uchwały z porządku obrad najbliższej sesji.
Komentarz:
Klub radnych PiS w nowotarskiej Radzie Miasta liczy 4 członków. Jest mały, ale w czasach gdy podział w Radzie był jasno określony: obowiązywała umowa koalicyjna dająca oponentom burmistrza 11 głosów, wobec 10 popierających politykę Grzegorza Watychy - zdarzało się wielokrotnie, że w sytuacji, gdy zabrakło na sesji nawet jednego radnego z opozycji - próbowano właśnie z klubu PiS pozyskać głos, czy głosy - żeby uzyskać przewagę. Teraz, gdy umowa koalicyjna została zerwana - układ sił wcale nie jest taki prosty.
Sabina Palka































Wybudujcie najpierw drogi, kanalizacje, deszczówkę, sieć ciepłowniczą i jak każdy mieszkaniec będzie miał zapewniony dostęp do tej infrastruktury, to wtedy możecie sobie budować i rakietę żeby wysłać radnych na księżyc!
Bo jak na razie to chcecie kupować luksusowe samochody, a leje się Wam do chaupy!
Ps. Wojas buduje aquapark za miliony, to niech sobie zrobi na dachu stadion będzie miał od razu zielony dach.