Samorządowcy z Podhala wrócili z Warszawy, gdzie walczyli o to, aby nie sprzedawać akcji PKL na giełdzie - podhale24.pl
Jabłonka
Clouds
12°C
Clouds
12°C
Clouds
13°C
Clouds
14°C
Clouds
13°C
Clouds
11°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Kartka z kalendarza
26.01.2026, 17:53 | czytano: 2517

Samorządowcy z Podhala wrócili z Warszawy, gdzie walczyli o to, aby nie sprzedawać akcji PKL na giełdzie

Burmistrz Zakopanego oraz przewodniczący Rady Miasta przedstawili wyniki wizyty w Warszawie, której celem było zablokowanie planowanego wejścia spółki Polskie Koleje Linowe z Zakopanego na giełdę. Włodarze poinformowali o przeprowadzonych rozmowach z przedstawicielami rządu oraz przedstawili szacunkową wycenę spółki, która według ich danych wynosi obecnie 800 milionów złotych.

Burmistrz Łukasz Filipowicz i przewodniczący rady Grzegorz Jóźkiewicz / zdj. Marcin Szkodziński
Burmistrz Łukasz Filipowicz i przewodniczący rady Grzegorz Jóźkiewicz / zdj. Marcin Szkodziński
Od kilku miesięcy trwają wytężone działania podtatrzańskich samorządów, aby przeciwstawić się debiutowi na giełdzie Polskich Kolei Linowych. Radni miejscy, gminni i powiatowi podejmowali w tej sprawie już rezolucje. Udali się także do marszałka województwa, aby wsparł ich poczynania i stanowisko. Teraz przyszła pora na wizytę w Sejmie.

Wizytę u premiera burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz określił jako "działanie mające na celu ochronę struktury właścicielskiej spółki Polskie Koleje Linowe przed rozdrobnieniem". Burmistrz odniósł się do wydarzeń z przeszłości.

- Wszyscy pamiętamy ten niechlubny czas 2013 roku, gdzie koleje zostały sprzedane prywatnej spółce zagranicznej. Odbiło się bardzo negatywnym echem. Nie chcemy, żeby były jakieś kombinacje przy własności i żeby doprowadzono do rozdrobnienia tej własności - mówił na konferencji prasowej Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.

Samorządowcy starają się przekonać stronę rządową do porzucenia pomysłu debiutu giełdowego, argumentując, że spółka jest ?naszą tożsamością, naszym naturalnym tutaj lokalnym monopolistą".

Podczas spotkania z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz ministrem Ireneuszem Rasiem samorządowcy otrzymali deklaracje poparcia dla ich postulatów. Według relacji burmistrza, wicepremier miał jednoznacznie stwierdzić, że wcześniejsza sprzedaż majątku była błędem. Filipowicz zaznaczył, że celem samorządu nie jest szkodzenie rozwojowi firmy, lecz zmiana formy jej finansowania.

- Nie chodzi o to, żeby była jasność, żeby tą spółkę blokować, żeby działać na szkodę rozwoju spółki, bo zupełnie nie tędy droga. Chcemy rozmawiać, chcemy zaproponować alternatywne rozwiązania, więc właśnie między innymi to, o czym mówiłem, czyli większy udział samorządów, ewentualnie akcjonariat obywatelski, ewentualnie większy udział samych gmin - mówił Łukasz Filipowicz.

Przewodniczący Rady Miasta Zakopanego Grzegorz Jóźkiewicz poinformował, że z posiadanych przez nich źródeł wynika, iż Polski Fundusz Rozwoju planuje opublikować katalog emisyjny jeszcze w pierwszym kwartale tego roku, co stanowi ostatni etap przed wejściem na parkiet. Przewodniczący Jóźkiewicz przytoczył również dane finansowe dotyczące wzrostu wartości przedsiębiorstwa.

- W roku 2013 spółka została sprzedana za przeszło dwieście milionów, potem w 2018 odkupiona za przeszło czterysta milionów. Dzisiaj wartość spółki to jest osiemset milionów, co wynikiem tego jest dobre zarządzanie tą spółką - zaznaczył Grzegorz Jóźkiewicz.

Przewodniczący dodał, że aktualna sytuacja ekonomiczna PKL nie wymusza szukania kapitału na giełdzie, ponieważ - Spółka finansowo stoi na dwóch nogach. Nie trzeba tego spieniężać, nie trzeba wchodzić na giełdę - argumentował Jóźkiewicz.

Głównym zagrożeniem wskazywanym przez samorządowców jest utrata kontroli nad strategicznym majątkiem na rzecz nieznanych inwestorów. Łukasz Filipowicz wyjaśnił, że istnieją obawy, że w przyszłości pojawi się nieznany podmiot, który wykupi pakiet większościowy.

W trakcie konferencji prasowej poruszono także kwestię braku nowych inwestycji narciarskich na terenie Zakopanego i Podhala, mimo dobrej kondycji finansowej spółki. Burmistrz Filipowicz zauważył, że choć PKL inwestuje w innych regionach, lokalne projekty takie jak modernizacja Goryczkowej czy trasy na Gubałówce są blokowane przez czynniki zewnętrzne.

- Wiele czynników ma wpływ na to, że te inwestycje stoją w miejscu. Toczą się sprawy w sądach, odwołania organizacji czy to ekologicznych, czy innych instytucji, które po prostu nie chcą się zgodzić na te inwestycje, opóźniają cały proces - mówił Filipowicz.

Samorządowcy zadeklarowali gotowość do dalszych rozmów z Ministerstwem Aktywów Państwowych oraz zarządem spółki w celu wypracowania modelu, który zagwarantuje pozostanie kontroli w rękach podmiotu publicznego.

em/r
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
najlepiej oceniony
8
Wyborca 17:30, 26 stycznia 2026
Jak Tusk sprzeda PKL to może zapomnieć o wygranych wyborach na Podhalu. Co tam u pani Smarduch?
najgorzej oceniony
17
staszek 20:05, 26 stycznia 2026
dla osób korzystających z usług PKL nie jest ważne kto jest właścicielem,natomiast istotne jest dbanie o urządzenia aby było bezpiecznie!
0
Sierżant19:54, 27 stycznia 2026
Kolejka ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa Państwa Polskiego, gdyż łatwo się nią dostać do granicy ze Słowacją. Dlaczego nie sprzedadzą kolejki na Gubałówkę ?
0
Euzebiusz16:27, 27 stycznia 2026
Czy chcą zarżnąć kurę znoszącą złote jaja ? Czy poprzednią sprzedażą powinna zająć się NIK ?. Ile zarobiła poprzednia firma co kupiła, jakie poczynili inwestycje i jakie płacili podatki?
0
polin10:14, 27 stycznia 2026
Walczyli?? Hi hi hi hi hi
0
piotrek08:05, 27 stycznia 2026
czy ktoś mi p[owie czy samorządowcy to do stolicy pojechali koleją , czy też pobrali każdy z osobna kilometrówki za przejazd z naszych podatków ?
2
KTT07:38, 27 stycznia 2026
Tu chodzi tylko o stanowiska dla swoich bo jakby spółka była na giełdzie to że wszystkiego musi się spowiadać inwestorom. Inwestorzy nie będą tolerować kolesiostwa i stanowisk dla swoich tylko chcą sprawnego zarządzania. Ot przyczyna
0
puścić pawia07:09, 27 stycznia 2026
POJECHALI NEGOCJOWAĆ Z TAKIMI SAMYMI JAK ONI!
Ktoś tu słusznie pytał, gdzie to dziewcze z Podhala zrobione posłanką?
0
Prawo i Sowieci05:46, 27 stycznia 2026
Co nie onchodzi kto kupi pkl?
Reklama
1
Stołek22:24, 26 stycznia 2026
Zakopane jak zawsze grabi tak żeby im na tym zad**iu stołków nie ubyło. Nawet w Warszawie wyjojcyli sztuczny mikro powiat żeby tylko stołków narobić dla swoich
2
pomyśl zanim coś chlapniesz20:52, 26 stycznia 2026
Chyba kpicie z mieszkańców Podhala , a Zakopanego szczególnie? Jeżeli ci mają być wybawicielami , to ja jestem biskupem?
14
gnida dworska20:32, 26 stycznia 2026
Proponuję zaprosić Herr Von ,,policzmy głosy", na sanki z Kasprowego,bo na narty to jeżdzi w Pireneje,może wtedy Słońce Peru,mistrz bayeru,najpierw sprzeda,aby uroczyście unieważnić i odtrąbić swój sukces.Dać mu ciupagę i tytuł Harnasia tysiąclecia,niech dorówna,,człowiekowi sukcesu tysiąclecia"
17
staszek20:05, 26 stycznia 2026
dla osób korzystających z usług PKL nie jest ważne kto jest właścicielem,natomiast istotne jest dbanie o urządzenia aby było bezpiecznie!
1
faraon.20:02, 26 stycznia 2026
Zostanie sprzedane napewno,ponieważ już uklady sie zawiazaly,i tylko kwestia czasu pozostaje kiedy-strata czasu na wyjazdy ekip zokopiancykow,i notabli inksyk bo sa na przegranej pozycji.
4
Optymista19:19, 26 stycznia 2026
Zakopiany wyszacowały wartość na 800milionów a sami udziałów mają góra 2,4miliona i chcą decydować. Hi hi, ha ha
Ale się wam udał dowcip.
Głównego udziałowca to pewnie boli brzuch tyle, że ze śmiechu.
10
Snitch18:57, 26 stycznia 2026
W PO przekaz dnia o ratowaniu budżetu przez prywatyzację. Tłuste koty muszą się nachapać.
8
Wyborca17:30, 26 stycznia 2026
Jak Tusk sprzeda PKL to może zapomnieć o wygranych wyborach na Podhalu. Co tam u pani Smarduch?
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
czerwiec
7
Niedziela
Imieniny:Roberta, Wiesława
Kliknij po więcej