Prawdopodobnie turysta schodząc w rejonie letniego szlaku z Koziej Przełęczy wyzwolił lawinę, która okazała się tragiczna w skutkach.
Zdj. A.Górka, T.Kamiński, Ł.Kiecoń, A.Mikler, P.Wójcik /TOPR
14 lutego późną nocą do centrali TOPR dotarło zgłoszenie o turyście, który miał udać się w rejon Orlej Perci i od godziny 13:40 nie ma z nim kontaktu. Na poszukiwania z centrali wyruszyły grupy ratowników celem przeszukania dolin i szlaków, w których mógł znajdować się turysta. Przeszukano Dolinę Pięciu Stawów, Dolinki Pustą i Pod Kołem, Dolinę Kozią i Świnicką Kotlinkę. Niestety, w nocy nie natrafiono na ślady poszukiwanego. Warunki były bardzo trudne, widzialność ograniczona do 15 metrów.
W niedzielę poszukiwania wznowiono. W teren wyruszyło kilka grup ratowników. Szczególną uwagę poświęcono na przeszukanie lawiniska w Koziej Dolince, gdzie o godzinie 13:33 za pomocą systemu NEOSOFT natrafiono na sygnał telefonu komórkowego poszukiwanego. Sygnał został potwierdzony przez detektor RECCO w miejscu, gdzie na głębokości 2,70 m. znajdował się poszukiwany turysta. Po odkopaniu lekarz TOPR stwierdził zgon. Ratownikom pozostał smutny obowiązek transportu ciała na Brzeziny, gdzie przekazano je policji.
Źródło: TOPR, r/