Podczas gdy zwykle batalie trwają o budowę drogi - na Zawodziu chcą drogę wykreślić z planu - podhale24.pl
Jabłonka
Clouds
7°C
Clouds
7°C
Clouds
11°C
Clouds
12°C
Clouds
11°C
Clouds
9°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 20 | 40 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 30 | 60 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 20 | 40 %
Kartka z kalendarza
05.03.2026, 14:59 | czytano: 4904

Podczas gdy zwykle batalie trwają o budowę drogi - na Zawodziu chcą drogę wykreślić z planu

KROŚCIENKO. Chodzi o blisko kilometrowy trakt wytyczony na mapach blisko 20 lat temu. Na pierwszy rzut oka - droga przetnie wąskie i długie działki, ułatwiając rozbudowę. Teren jest wyjątkowo atrakcyjny. Co nie jest oczywiste w górskim terenie - mamy tu równy teren z dobrym dojazdem. Ale to, co ludzi miało łączyć stało się kością niezgody.

Nie wszyscy chcą nowej drogi w Krościenku. Zdj. Józef  Figura
Nie wszyscy chcą nowej drogi w Krościenku. Zdj. Józef Figura
W terenie nie widać nawet zarysu choćby polnej drogi. Jedynie można się domyślać, którędy między domami ma trakt prowadzić. A ma przeciąć w poprzek długie i wąskie działki, wiodąc od ul. Polnej, by połączyć się z ul. Jarek.

Takie były plany przed dwudziestu laty, gdy urbaniści wytyczyli drogę na mapach. Pomysł nigdy nawet nie wszedł w fazę realizacji. Część mieszkańców przekazała gminie działki licząc, że dzięki temu droga powstanie. Inni musieli dogadywać się z sąsiadami, zamieniać się gruntami i ustalać służebność drogi dojazdowej do swojej posesji. Ci, którzy budowali domy musieli uzgadniać ich lokalizację tak, jakby droga była, ale dojazd już tak jakby jej nie było.

Droga niechciana


To przepis na uśpiony konflikt, który zdaje się wybudzać. A wszystko przez sołeckie zebranie i debatę nad wykreśleniem drogi z Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego.

- Mieszkańcy prosili o wykreślenie tej drogi. Są sytuacje, w których przecina ona np. siedmioarową działkę w połowie. W efekcie powstają dwie trzyarowe parcele, na których nie można nic wybudować ? podkreśla sołtys Zawodzia, Katarzyna Leśniak.Jak zauważa, są też mieszkańcy, którzy mając dostęp do innej drogi nie chcą, by kolejna przechodziła pod ich oknami. To także obniża wartość działek, które jeszcze zabudowane nie są.

Jak zauważa Katarzyna Leśniak, gmina i tak nie ma możliwości budowy tej drogi, bo nie ma własności do większej części działek, po których ma ona przebiegać. I tu także, jej zdaniem, trudno oczekiwać, by mieszkańcy niechętni jej powstaniu zgodzili się oddać działkę gminie.

A jak gmina ma zwrócić działkę?


Ale co mają powiedzieć ci, którzy te działki przekazali i to za darmo?

- Jak gmina zamierzałaby je oddać właścicielom? Wójt na zebraniu przekonywał, że za darmo zwrócić nie może... - irytuje się jeden z mieszkańców proszący o zachowanie anonimowości.

I przekonuje, że część mieszkańców dokonała podziałów i zamian działek z myślą, że ta droga powstanie, a teraz nie mają dojazdu do działki. A jest to teren budowlany.

Grzegorz Biel, były sołtys Zawodzia nie może zrozumieć, dlaczego ktoś chce wykreślić drogę z planu.

- W 2006 roku zostało pod nią przekazane 13 działek nawet po 10 arów. Zdziwiło mnie, że ktoś ją chce teraz wymazać. Ona jest bardzo potrzebna, jeśli ten teren ma się rozwijać - podkreśla.

Skwadracili pole i co teraz?


Wojciech Walkowski ma do swojego domu dojazd od ul. Jarek. Sprawa więc bezpośrednio go nie dotyka, choć jako mieszkaniec tego terenu przyznaje wprost:

- Patrząc na chłodno i zdroworozsądkowo, wykreślenie tej drogi z planu byłoby bardzo nierozsądne - podkreśla.
I tłumaczy, że droga poprawiłaby komunikację i zwiększyła bezpieczeństwo, bo w razie pożaru, dojazd dość wąską ul. Jarek jest trudny. A tak służby miałyby dostęp z dwóch stron.

Zwraca też uwagę na służebności przejazdu, których w sumie już jest więcej niż zajmowałaby droga.

- Działki tu są długie i wąskie, więc trzeba było jak to się tu mówi: "skwadracić pole" czyli wymienić się z sąsiadami tak, by działka miała odpowiednią wielkość. I myśmy to dzielili tak, by kończyła się ona tam, gdzie przebiegać ma droga - wspomina.

Jak przekonuje inny mieszkaniec, likwidacja drogi jest dla gminy najprostsza, bo uwzględnia oczekiwania zainteresowanych, będących może nawet w większości.

- Nie trzeba będzie więc wpisywać tego do budżetów na następne lata - same korzyści. A wszystko kosztem kilkunastu terenów budowlanych, które dla gminy nie są chyba ważne - nie kryje rozżalenia.

Martwy temat


Kontrowersje wzbudziło również to, że na zebranie sołeckie w tej sprawie zaproszenia dostali tylko właściciele działek, przez które ma przebiegać droga. Ci, którzy już wcześniej je przekazali lub tylko sąsiadują - już nie.

- To była tylko rozmowa, i tak dopiero trwają prace nad planem ogólnym więc nie ma możliwości wprowadzania zmian punktowych. Wydaje się, że ta droga i tak nigdy nie powstanie. To martwy temat - zauważa sołtys Katarzyna Leśniak.
Józef Figura
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
najlepiej oceniony
4
. 17:31, 5 marca 2026
Śmiech na sali. Straż nie dojedzie bo wąska droga ? A tiry dowożące ekogroszek i pelet do składu byłego sołtysa jakoś dojeżdżają
najgorzej oceniony
34
widziane z boku 18:33, 5 marca 2026
@ . :
Jak długo żyję i mieszkam na Połaci to jeszcze tira (nie wiem czy mówimy o tym samym: międzynarodowy transport drogowy, długość z naczepą 16,5 metrów) na Połaci w ogóle, a na tzw. 'niźnym końcu', gdzie były sołtys mieszka, nie widziałem i nie wyobrażam sobie żeby to było fizycznie możliwe aby takowy szesnastometrowy pojazd kiedykolwiek się w tym miejscu pojawił.
2
Mieszkaniec09:00, 10 marca 2026
Do Magdalena M. Proszę zatem ustalić z mężem wspólna wersje bo jego obecność na zebraniu była w wiadomym celu. Widać ze radny co innego myśli co innego mówi a jeszcze co innego robi i chyba zapomniał ze ma rezprezentowac interesy dzielnicy Zawodzie a nie byłego sołtysa z którym robi interesy. Jeszcze nikt nigdy na spółkach z byłym sołtysem dobrze nie wyszedł jak widać i w tym przypadku więcej szkód niż korzyści.
14
Magdalena M.17:00, 9 marca 2026
Do Mieszkaniec. Masz błędne informacje. Owszem posiadamy działkę z dojazdem od ul.Jarek jak i ul.Słonecznej. Zapewniam, że droda Jarek 2 przebiegałaby przez naszą działkę i skoro już tak bardzo otwarcie w żaden sposób nie byłaby nam na rękę. Uważam, że zanim się coś napisze anonimowo lub nie wypadałoby sprawdzić informację podstawowe informacje.
4
Mieszkaniec12:13, 9 marca 2026
Do Magdalena M. wszyscy wiemy ze obecność radnego Majkrzoka na zebraniu nie dotyczyła jego prywatnego interesu bo działkę w kierunku Dunajca ma ale przecież z doskonałym dojazdem z obecnej ulicy Jarek a Jarek 2 nie ma w planie przechodzić przez ta jego działkę!!! Wszyscy widza czyich interesów broi a wyborcy mu za to podziękują w nadchodzących wyborach tak jak podziękowali Bieli w ostatnich wyborach znikomym poparciem mimo przekupstwa?i zamętu który siał przed wyborami. KARMA ZAWSZE WRACA !!!!
3
stranger tings20:54, 8 marca 2026
Nie wiem w sumie jaki cel miało nagłaśnianie całej sprawy w artykule na podhale24. To lokalny spór i szersze gremium nie jest ani potrzebne ani w sumie raczej zainteresowane całą sytuacją. Inicjatorzy myśleli pewno że sprawa się rozdmucha i nie wiadomo co uzyskają tym w sumie niepotrzebnym nikomu artykułem a tak otworzyli tak zwaną puszkę Pandory i hejt dookoła się leje (wstyd brudy prać na oczach całego podhala
0
Robert20:05, 8 marca 2026
Czesto piszecie, ze tzw TIR nie wjedzie na sloneczna lub karola wojtyly. Czesto tam jezdzilem z naczpa 13.6( a nie 16.5 bo takie to juz gabaryty) pod koniec lat 90 tych
0
Jola18:04, 8 marca 2026
Smiesznym wydaje sie argument ze Pogotowie i Straż Pożarna może miec problem z dojazdem od ul. Jarek.
Jakoś problemu przez te wszystkie lata nie mają ciężarówki wywożące nielegalnie żwir z Dunjaca przez ulice Jarek w znanym nam wszystkim kierunku.
Problemu również nie ma pan były sołtys z dowozem do swojego placu samochodami ciężarowymi ekogroszku, węgla, peletu itp..
Wiemy równiez wszyscy o co jest ta wojna, i o wygaśniecie jakiej służebności chodzi panu bylemu sołtysowi co bez pozostawienia wrysowanej w mapach drogi bedzie nigdy niemożliwe. Najprostszym i najbardziej demokratycznym sposobem na rozwiązaniem tego konfliktu będzie głosowanie w formie referendum, tylko i wyłacznie dla osób posiadających w tym obszarze nieruchomosci.
15
MAGDALENA M.16:07, 8 marca 2026
Na zebraniu w sprawie wykreślenia lub pozostawienia drogi żadna ze stron nie przedstawiła rzetelnych, prawnie popartych argumentów, które wskazywałyby, co faktycznie byłoby korzystniejsze dla mieszkańców i dla gminy.
Jedynie dwóch mieszkańców przedstawiła konkretne powody, dla których droga ich zdaniem nie powinna powstać. Pozostałe wypowiedzi sprowadzały się głównie do emocji,krzyków i gróźb o zagrodzenie terenu, nieprzepuszczenie przez działki bądź odszkodowania.
Odniosłam wrażenie, że rada przygotowała się jedynie pod kątem wykreślenia drogi(mimo, że wiedzieli iż są dwie strony sporu). Przedstawiła koszty jej budowy, natomiast nikt nie potrafił odpowiedzieć na równie istotne pytania dotyczące skutków wykreślenia drogi.
W szczególności:
-ile będzie kosztowało gminę wykreślenie drogi,
-kto poniesie koszty geodezyjne w przypadku zmian,
-czy osoby, które wcześniej oddały cześć swoich działek pod drogę, mogą faktycznie ubiegać się o odszkodowania,
-co faktycznie stanie się z istniejącymi służebnościami przejazdu,
- kto realnie straci( oprócz tych 2 osób które rzetelnie przedstawiły swoją sytuacje), a kto zyska na budowie drogi,
- czy w ogóle jest jakakolwiek szansa na powstanie drogi wrysowanej w mapy 20lat temu ?

OSOBIŚCIE również mam działkę w miejscu,gdzie wrysowana jest ta droga, i uważam, że jej wykreślenie byłoby lepszym rozwiązaniem (umieściłam podpis pod pismem p.sołtys)

Dla sprostowania radny Majkrzak również posiada tam działkę. Nie rozumiem jednak jednego- skąd niektórzy wiedzą, co ktoś myśli i jakie ma stanowisko, skoro nawet nie zapytali go o zdanie?
Naprawdę ktoś uważam, że potrafi czytać ludziom w myślach?
A jeszcze bardziej dziwi mnie logika, według której jeśli ktoś się z kimś koleguje, to automatycznie nie ma własnego zdania. To chyba bardzo słabe podejście. Każdy ma swój rozumiem i sam podejmuje decyzje

Na koniec do "STEFAN" Dokładnie tak "STNIE PO JEDNEJ STRONIE KONFLIKTU POWINNO Z AUTOMATU WYKLUCZYĆ Z POWIERZONEJ PRZEZ LUDNOŚĆ FUNKCJI"
2
Stefan12:22, 8 marca 2026
Wystarczy tylko zagłebić się w korzyści wynikające z pozostawienia tej drogi dla pana byłego sołtysa oraz jego córki i wątpliwości zostaną natychmiast rozwiane.
A co do pana radnego Majkrzaka to chyba wszyscy wiemy z kim trzyma sztamę, dla kogo wykonuje prace zwiazane z prowadzeniem pojazdow rolniczych mimo braku posiadania nieruchomości w miejscu objętym naszą dyskusją.
Reprezentowanie sołectwa z którego został wybrany przez społeczność jest jego świętym obowiązkiem, a stanie po jednej ze stron konfliktu powinno z automatu wykluczyć go z powierzonej mu przez ludność funkcji...
2
Zawodzie12:18, 8 marca 2026
Gdzie diabeł nie może, tam Bielę pośle.
Widzę ze niestety ktoś edytował swój komentarz, gdzie dobitnie opisany został były sołtys jako osoba kłótliwa i terroryzującego dzielnice& mieszkańców od lat, który patrzy tylko swojego interesu co dobitnie potwierdził kolejny raz na spotkaniu !! Każdy kto pamięta czasy jego rządów to wie, a kto zapomniał to niech zapyta sąsiadów, lub flisaków kim jest ten czlowiek. Na zebraniu były sołtys pokazał ten sam poziom który reprezentuje od lat, bo przecież Jarek to jego prywatny folwark gdzie przegania się i wyzywa dzieci, do zwierząt rzuca kamieniami , przegania gości , puszcza petardy hukowe pod nogi mieszkańców i gości i wiele więcej. Dla niego obecna pani sołtys to wróg publiczny numer jeden który odebrał mu chleb od ust?!!!! Dobrze ze są osoby które nie boja się mówić prawdy i pokazują obłudę tego człowieka, który swój prywatny interes stawia ponad dobro mieszkańców.
2
pomyśl dwa razy10:00, 8 marca 2026
Następnym razem może ludzie pomyślicie zanim oddacie na kogoś głos, bo widzicie teraz ze radny Majchrzak jak i były sołtys, nie robią czy robili tego co chcą mieszkańcy tylko to w czym ich biznes jest... sprzedawajcie głosy za kiełbasy to bedziecie mieli tak jak macie. A jeśli Ci krzykacze myśla że jak droga powstanie to sie poogradzają, to zapominają o jednej ważnej sprawie, w księgach wieczystych nie ma zapisu o wygaśnieciu współwłasności, a żaden sąsiad się jej nie zrzeknie tym bardziej jak drugi sąsiad był przeciw niemu haha
5
Danka20:05, 7 marca 2026
Bardzo dziekujemy pani sołtys Zawidzia Katarzyn ie Leśniak i radnemu Zawodzia Gerwazemu Ssakubisz za wysłuchanie mieszkańców Zawodzia,problemu wyrysowanej drogi i podjęcie się baaaardzo trudnneego zadania.Jestem pewna ,że wspólnymi siłami zwyciężymy jest nas 90 %.A tych paru krzykaczy,co nie dotyczy problem wyrysowanej drogi ,bo nie są właścicielami działek,tylko widza swój interes,kosztem innych mieszkańców pokonamy bo w grupie sila.Jeeszcze raz dziekujemy pani sołtys Katarzynie Leśniak za rozwiązanie każdego problemuu od ręki,zgłaszanego przez mieszkańców Zawodzia.Wroce jeszcze do tej wyrysowanej drogi 20 lat temu.Gdy powstała ulica Sloneczna,obowiazkiem byłego sołtysa Grzegorza Biela,było zrobić zebranie soleckie i rozmawiac z mieszkańcami Zawodzia o wykreślenie tej wyrysowanej drogi,bo to nie jest droga konieczna ani strategiczna,dzisiaj nie byłoby problemu.Byly sołtys Grzegorz Biel był pewien ,że wygra dalej wybory na sołtysa i będzie robił to co on uwaza za słuszne,nie słuchając nikogo.Ale się przeliczył i chwała Bogu za to!
0
Mieszkaniec19:07, 7 marca 2026
W tym wszystkim nasuwa się jeszcze jedna myśl
W artykule zarzuca się gminie, że jest jej na rękę nie umieszczanie w budżecie tej inwestycji
Jak gmina miała by to uczynić kiedy mieszkańcy się nie godzą ?raczej gmina powinna być za większością w tym wypadku za przeszło 90%-tową społecznością. Lepiej jest przesunąć pieniądze ( o ile takie wogole się pojawia ) na inne projekty które w realny sposób mają rację bytu i w jakikolwiek sposób mogą być zrealizowane
Drogi są potrzebne Panie Redaktorze ale nie koniecznie w tym miejscu. Bardzo stronniczy artykuł. Należało zasięgnąć opini również u innych , Pan były sołtys na pewno mógłby Panu wymienić osoby o odmiennym zdaniu.
3
30 latka18:43, 7 marca 2026
Odsnoszac sie do artykułu napisanego w Podhale 24 gdzie pan Grzegorz Biel twierdzi ,że 13 wlascicieli oddalo swoje działki po 10 arow,jest nieprawda,chyba pan Grzegorz nie wie ile wynosi 1 ar.Oddal tylko pan Grzegorz Biel noterialnie,zrobil prezent dla gminy,a sześć osób oddalo nie darowizna tylko decyzją,która mozna cofnąć przy wykreśleniu drogi.Dziwne jest ,że po 20 latach jak zrobil sobie działki że sluzebnosciai wybudował dom I jego corka,to nagle przeszkadza mu,że sąsiedzi przejeżdżają koło jego domu i dlatego walczy,żeby pozyskać teren koło domu i ogrodzić sobie działkę.A mieszkańcy ktorzy już maja wybudowane domy wzdłuż wyrysowanej drogi,nie pozwolą sobie na nastepna autostradę.Niektorzy już pozagradzali sobie sluzebnosci i chcieliby droge naszym kosztem.Nastepnym co wypowiadał się na zebraniu pan Karol Dyda,chciałby też powiększyć swoją działkę o sluzebnosc I wybudowałby sobie domek,kosztem wszystkich co są za wykreśleniem drogi.Jesli panie Karolu nie pasowała ta działka że sluzebnoscia,trzeba było szukac działki z dojazdem z ulicy gminnej,wtedy by Panu odśnieżali i zabierali smieci z pod domu.Jesli chodzi o wypowiedź pana Wojciecha Walkowskiego to ulica Jarek przejedzie nie jedna straż pożarna i karetka pogotowia.Gdyz ulica Jarek przejeżdżają 40 tonowe tiry z opalem na sklad węglowy,którym jest właścicielem pan Grzegorz Biel.Jezdza również betoniarki,koparki,traktory z naczepami,auta ciężarowe z łodziami,więc dziw bierze,że ulica Jarek jest tak wąska.Ulice Jarek jak komuś wąsko,to można poszerzyć z jednej i drugiej strony i bedzie to dużo mniejszy koszt dla Gminyi przy okazji będzie uregulowany potok od szczawy,który jak sięgam pamięcią był odprowadzony do Dunajca.Juz paręnaście lat potok konczy się przy panu Grzegorzowi Biel i rozlewa się po całym terenie i zalewa piwnice budynków.Dziwi nas również,że radny pan Kazimierz Majchrzak nie jest za mieszkańcami,którzy go wybrali,żeby pomóc im w wykreśleniu tej drogi,tylko trzyma stronę osób,których ta droga nie dotyczy,bo oni nie są właścicielami tych działek gdzie wyrysowana jest droga,pewno też ma w tym interes.Jezeli nie dojdzie do wykreślenia tej drogi,gdzie 90 %mieszkańców jest za,to niech byly sołtys Grzegorz Biel z żoną,pan Wojciech Walkowski,pan Grzegorz Guszkiewiczi pan Karol Dyda wybija sobie z głowy,że właściciele działek przekażą grunty na te droge.Nie bedzie tej drogi bo to nie jest droga konieczna ani strategiczna,ponieważ są już dwie drogi ,Sloneczna i ulica Jarek.A pan Marcin Koterba jak chce mieć działki to niech sobie zrobi sluzebnosc po swojej działce od ulicy Jarek ,jak większość z nas,bo nam te sluzebnosci odpowiadają i nie potrzebujemy tej wyrysowanej drogi a nie cudzym kosztem robic sobie działki.Wspomne jeszcze ,że równocześnie z tą drogą była wyrysowana przecznica biergnaca od ulicyy Zdrojowej do ulicy Slonecznej i Jarku między panem Gabrysiem a panem Niezgoda i została wykreślona i pan byly sołtys p Grzegorz Biel nie protestował będąc sołtysem,pewno miał w tym interes.Jezeli czegoś nie napisałam i pominęłam to przepraszam.
1
Danka11:50, 7 marca 2026
Wydaje mi się, że na zebraniu zabierali glos tylko osoby których ta droga wyrysowana nie dotyczy.Chcieliby nowa droge ,żeby wygasić sluzebnosc i powiększyć swoją posesję kosztem innych.Kupujac działkę można było się zastanowić,jakie są zalety i minusy sluzebnosci.Trzeba było kupić działkę przy drodze gminnej,wówczas byłaby odśnieżana i kosze zabierane z pod domu.Nastepny pan już zagrodził sluzebnosc koło domu,powiększać sobie ogrod,kosztem innych.A najwiekszy krzykacz pan Grzegorz Biel napiął że 13 osob oddalo działkę pod droge po 10 arow,to by było w sumie 130 arow,pewno byly sołtys nie wie ile to jest 1 ar.Po droge noterialnie oddał ziemię tylko pan Grzegorz Biel,zrobil prezent dla urzedu,pewno miał w tym jakiś cel.Szesc osob oddalo tylko decyzja,która mozna cofnąć bezproblemowo po wykreśleniu drogi.90%mieszkańców Zawodzia jest za wykreśleniem drogi,kazdy powstały budynek ma już swój dojazd i dlaczego osoby pokrzywdzone na swoich własnych działkach nie moga wybudować swoich własnych domów a wyrysowana droga nie jest droga strategiczna ani konieczne.Sa już dwie drogi słoneczna i ul Jarek wystarczająco szerokie ,żeby dojechał kazdy pojazd.
4
Magdalenka08:26, 7 marca 2026
Czytam i czytam i dochodze do wniosku, ze na tym ogonie kroscienskim to najwiecej filozofow niezgodliwych mieszka.
2
ehh05:46, 7 marca 2026
@słoneczko2
tu nikt nie mowi ze nie wolno niczym wiekszym dojezdzac, chodzi o to ze jeden Pan krzyczy ze staraz nie moze dojechac bo ciasno, a do dugiego jezdza tiry. a o Panu co pod dom tirem sobie jezdzi, nikt mu nic nie zarzuca, bo nie byl na spotkaniu ani sie nie odzywał nic na ten temat, bo ta droga go nie dotyczy, tam samo jak tych Panow co tak krzycza zeby powstała mimo że najblizej Jarku mieszkaja
3
Słoneczko217:45, 6 marca 2026
Ciekawe czym dowozili ludziom towar na budowy na końcu Jarku pewnie samolotem?znam pana który tirem pod dom wraca po pracy a czepiacie się byłego sołtysa ?ogarnijcie się!!!!
Reklama
3
M Zainteresowana bardzo15:45, 6 marca 2026
Ktoś wyżej napisał że jest właścicielem działki która będzie miała jedyny podkreślam jedyny dojazd drogą publiczną do posesji, a jak ktoś ma dojazd z
Jarku lub Słonecznej to też jest jego jedyna publiczna droga dojazdowa haha. Resztę trzeba bylo jak reszta dogadać się miedzy sobą odpuścić trochę swojego !!! i stworzyć drogę dojazdową ze służebnością ! do nowopowstałych w ten właśnie sposób budowlanek !!! A nie czekać na gminę. Druga strona medalu jest taka że ludzie robili takie podziały jeszcze przed planem zagospodarowania przestrzennego i budowlanki były a tu nagle ktoś sobie wymyślił że wyrysuje sobie drogę w taki a nie inny sposób bez konsultacji z nikim i wszyscy się godzić bo tak a że jeden zyskał a drugi budowlanke przeoraną drogą stracił to już nikogo nie obchodziło. A teraz naj więcej krzyczą Ci co swój interes wtedy mieli bo za czyjejś kadencji to było rysowane.
24
Mieszkaniec12:01, 6 marca 2026
Jestem jedną z tych osób dla których ta droga to jedyna opcja dojazdu do działki drogą publiczną. Nie potrafię zrozumieć zbytnio hejtu na byłym Sołtysie Zawodzia. Redaktor bardzo rzetelnie ocenił sytuację. Patrząc na to czy teren jest atrakcyjny czy nie może gmina w ogóle nie powinna nic tam robić i zostawić te połacie bez zabudowy w takim razie . Byłoby tak jak dawniej sielsko i anielsko. Czekalibyśmy na wielką wodę aby utwierdziło to tych co piszą o powodziach. To dlaczego właśnie na tym końcu najwięcej jest obecnie nowych budynków? Każdy kto ma ziemie chce z tego skorzystać lub aby jego dzieci z tego korzystały jest to proste i oczywiste. Tak więc drodzy mieszkańcy trzeba znaleźć optymalne rozwiązanie. Pozdrawiam!:-)
9
marian11:03, 6 marca 2026
Franek P. to Ty masz największy w tym interes.To wiedzą wszyscy!!!!!
1
brawo p.sołtys07:58, 6 marca 2026
Dlaczego o prywatnych działkach chcą decydować ludzie których droga nie dotyczy? To nie są gminne działki żeby była debata co z nimi zrobić, to są prywatne działki. A Ci co oddali zadarmo jakiś interes w tym mieli, bo nie wierze że były sołtys cos charytatywnie zrobił...nikt nie zmuszał ich do oddawania, może dostali coś wzamian? Straż nie przejedzie, ale TIRy juz tak hahah
1
mieszkaneic07:52, 6 marca 2026
Jestem ciekawe jak p.Biel byłby teraz sołtysem, i 95% wlascicieli dzialek przez ktore droga miała by przechodzić byloby za wykresleniem jej w map, to on nie sluchalby ludzi ktorzy go wybrali?? tylko tak jak teraz skrzyknął kolegów któzy mieszkają bezposrednio przy Jarku, w tym radnego Majchrzaka zeby głosowac za droga?? Oni serio myśla ze pozniej sobie dzialki ogrodza mimo że w ksiegach wieczystych wziac bedzie wpisana współwłasno dla innych sasiadow?? i redaktor tez moglby prostowac wypowiedzi ludzi ktore dodali do artykulu, ze ludzie maja dzialki budowlane a nie moga do nich dojechac dopóki droga o ktorej mowa nie powstanie, nie trzeba byc projektantem itd zeby wiedziec ze dzialki budowlanej nie da sie zrobic jak nie ma ukazanego dojazdu ktory istnieje juz, a nie ktory moze za wieki powstac
0
ferdek22:18, 5 marca 2026
Ja proponuję poszerzyć starą ul Jarek aż pod pustki i zobaczymy co o tym pomyśle będzie mówił pan krzykacz z Jarku który próbuje narzucać właścicielom ich własnej ziemi gdzie ma iść droga
1
Obserwator21:46, 5 marca 2026
Z tej drogi to i tak nici bo tylko z niej sobie zjadą ci co z nią graniczą bo nikt inny nie ma służebności i droga będzie zagrodzona na całej długości.
0
monia21:33, 5 marca 2026
napisać warto to że ta droga o której jest mowa została ustalona jeszcze wtedy kiedy nie było nawet w planach słonecznej
słonecna postała a tamta powinna być automatycznie te kilka lat temu już wyrzucona z planu
nie jest droga strategiczną więc nikt nie może wymuszać na mieszkańcach oddania , a jak ktoś bezmyślnie oddał to co poradzić , widocznie miał w tym jakiś cel
1
Połacian21:18, 5 marca 2026
Ta droga nie powstanie bo się na to mieszkańcy nie zgodzą i dalej będzie wrysowana przez kolejne lata. Zawiśnie na kółku jak inne inwestycje to po co blokować ludziom pola i możliwość zmiany. My chcąc się z trzema sąsiadami powymieniać , mielibyśmy po 9-10arów na parcelę , 3 parcelę !!! Kiedy jest naniesiona droga to powstają tylko dwie!!! To który sąsiad ma być stratny ? Dla nas to nie problem że mielibyśmy wspólny przejazd jak większość na Slonecznej czy Jarku. Nie było możliwość budowy bez dojazdu to się ludzie zamieniali . Nie ma kłótni o przejazdy bo ludzie wspólnymi siłami robili RAZEM ! ! ! Bo gdyby nie współpracowali to by nikt do niczego nie doszedł
0
widziane z boku20:54, 5 marca 2026
Uporządkujmy terminologię: 'pustki', 'wyr', 'niźny koniec' i 'alpejskie ścieżki' to są określenia tego samego miejsca na styku końca Zdrojowej i Jarku, plus droga w las do Królowa. Od tego miejsca po tzw. 'Bożą Mękę', a nawet i nieco wyżej do numeru Zdrojowa 174 bodajże (jest pewne konkretne miejsce stanowiące gwałtowny spadek terenu wskutek podmycia go przez rzekę w czasie powodzi), teren jest niefajny pod budowanie, ponieważ to było niegdyś koryto Dunajca, który wciąż zmienia swój bieg, bo to jest górska rzeka. Proponuję zaglądnąć do annałów i sprawdzić komu i ile strat, i pod jakim adresem wyrządziła powódź w 1934 roku; niektórzy stracili wszystko, cały dobytek łącznie z częściami budynków porwała woda. Dlatego jak słyszę lub czytam że droga jest potrzebna bo teren ma się rozwijać (czyżby?) to niedobrze mi się robi. Razu pewnego przytrafiło mi spać w domu który przechylił się ponieważ z jednej strony woda podmyła go: do okna szło się 'pod górkę' a do łazienki zlatywało w dół - nikomu nie życzę podobnych górskich wrażeń w mieszkaniu.
2
.20:20, 5 marca 2026
@do widziane z boku.
Owszem tir tam jedzie, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. A później Słoneczną do końca bo ani na Karola Wojtyłły ani na Zdrojowej przy Budostalu ani na Zdrojowej z Polnej się? nie złoży ?
0
Z Zawodzia20:08, 5 marca 2026
Ta droga jest sporym nieporozumieniem,kto chciał się budować zrobił wymianę z sąsiadami i służebność. W wielu przypadkach nowa droga nic nie wniesie nowego,dla większości służebności,dalej będą musieć z nich korzystać bo dojazdu z nowej drogi dla wszystkich nie będzie. Moim zdaniem kolejnym problemem jest dojazd do tych wszystkich dróg przez Polna to już jest ciężko przejechać,a Źrodlana i Górki to też trudny temat. Każda betoniarka i cezarowka z materiałami budowlanymi gna przez Zdrojowa bo nie ma jak przejechać. Gmina biedna,a ta droga to pewnie kilka grubych milionów by musiała kosztować. Warto było by pomyśleć o porządnym remoncie Zdrojowej i rozbudowie Jarku choć pewnie też będą protesty bo tam też jest czyjaś Ziemia.
2
XDD19:20, 5 marca 2026
Ciekawe jest to ze wrysowana droga w magiczny sposób kończy się za domem Pana Grzegorza . Nie została pociągnięta dalej w stronę tzw Pustek . Za kadencji wlasnie jego została ona naniesiona , dlaczego została ucięta . A to dlatego ze dalej w stronę Dunajca dzialke ma były sołtys i pewnie tak innym przecięło by pole .Czy wtedy był by też za tą droga. . Punkt widzenia zależy od siedzenia . Chwala mieszkańcom że już nie zasiada na stołku
34
widziane z boku18:33, 5 marca 2026
@ . :
Jak długo żyję i mieszkam na Połaci to jeszcze tira (nie wiem czy mówimy o tym samym: międzynarodowy transport drogowy, długość z naczepą 16,5 metrów) na Połaci w ogóle, a na tzw. 'niźnym końcu', gdzie były sołtys mieszka, nie widziałem i nie wyobrażam sobie żeby to było fizycznie możliwe aby takowy szesnastometrowy pojazd kiedykolwiek się w tym miejscu pojawił.
1
widziane z boku18:21, 5 marca 2026
Gdy budowano obecną ulicę Słoneczną (widoczna na zamieszczonym zdjęciu) wówczas jedna część właścicieli oddała na ten cel swoje działki za darmo, a druga część właścicieli, którzy do samego końca nie chcieli oddawać swych działek, otrzymali pokaźne sumy pieniędzy za i tak w końcu oddane pod urzędowym przymusem swe działki (sami dobrowolnie nie chcieli się wyzbywać swej własności). Właściciele którzy zrzekli się i za darmo oddali swe pola pod budowę drogi nie dostali nic, tak jak obecnie były sołtys. Tylko że nikt z tamtych zrobionych wówczas w bambuko przez ówczesne władze gminy właścicieli, którzy oddali ziemię za darmo nie płakał i nie narzekał tak jak teraz czyni to np. były sołtys, chociaż im też nikt ani złotówki za oddanie działki, ani wtedy ani do dzisiaj, nie zapłacił. Były sołtys w tamtym czasie nie przebywał ani na księżycu, ani za wielką wodą, ani nawet w innym miejscu Polski, tylko cały czas mieszkał i działał w Krościenku, a jako że był wtedy sołtysem, po prostu nie mógł nie wiedzieć o tym że większość mieszkańców parę lat wcześniej oddała swe działki bez wzięcia za nie żadnych pieniędzy, doskonale zdawał sobie zatem sprawę z faktu że jak teraz on sam odda swoją działkę za darmo to, na zasadzie precedensu, raczej nie będzie mógł liczyć na jakiekolwiek finansowe odszkodowania w przyszłości (nikt go również do oddania swojej ojcowizny raczej nie zmuszał). Myślę że pan były sołtys nie w dobrej, ale w złej wierze, oddawał swoją działkę tym razem, ponieważ musiał się liczyć że nikt mu nic za jej oddanie nie zwróci pieniędzy, tak jak kilka lat wcześniej ludziom którzy dali działki pod budowę obecnej ulicy Słonecznej.
Nie jest prawdą jakoby ten teren był znowu aż tak strasznie atrakcyjny! Atrakcyjne jest może tylko kilka pierwszych działek od południa, czyli od ulicy Polnej, ponieważ są one jeszcze wystarczająco wysoko położone, ale później im bardziej w kierunku na północ, tj. w kierunku na Sącz, działki te są coraz to niżej położone, a przez to coraz bardziej zagrożone zalaniem lub co najmniej podtopieniami ze względu na bardzo blisko płynący Dunajec, który mimo wybudowanej zapory w Czorsztynie bywa że z trudem mieści się w swoim korycie. Wszelkie plany budowy na tym niżej położonym terenie (około 3/4 widocznego na zdjęciu obszaru Połaci) będą wymagały dodatkowych zabezpieczeń przeciwpowodziowych, głębszego posadowienia ławic, a w końcu i firmy ubezpieczeniowe będą żądały wyższych składek bo teren jest zagrożony podtopieniami i żaden ubezpieczyciel nie będzie taki ochoczy do wypłaty odszkodowań za zalane piwnice, napęczniałe panele podłogowe, itd. Obawiam się że autor artykułu został błędnie poinformowany co do atrakcyjności tego terenu.
A tak w ogóle to nikt nie porusza sprawy wciąż przecież będącej w planach na mapach przyszłej drogi wcześniej, czyli od kapliczki przy skręcie na ul. Źródlaną do lip przy ul. Polnej, której ewentualną kontynuacją w kierunku na tzw. 'niźny koniec', albo jak kto woli w kierunku tzw. 'alpejskich ścieżek' miałaby być omawiana tu droga (nazwa 'alpejskie ścieżki' wzięła się zapewne stąd, że po prostu Dunajec zawsze płatał tu niezłe figle i co rusz zmieniał swój bieg, a to robiąc wyrwy w drodze, a to nagłe wzniesienia i obniżenia terenu, bywało również że tworzył w tym miejscu np. wyspę, która sama w sobie stanowiła frajdę dla dzieci, itp.).
2
Zawodzianin18:16, 5 marca 2026
Dlaczego redaktor nie skontaktował się z właścicielami działek po których planowana droga przechodzi ? Którym niszczy place budowlane , ogranicza ich potencjał ? Niszczy ich inwestycje w turystykę .Narracja artykułu jest tak pokierowana żeby pokazać sytuację tylko z jednej strony .
Oponujących na zebraniu było paru , 90%biorących udział było za wykreśleniem drogi. Dlaczego nie ma tutaj o nich mowy ? Dlaczego nikt nie dał możliwości zabrania głosu w artykule ?
1
Robert17:38, 5 marca 2026
Ciekawy jestem kto dokonywał podziału dzialek w oparciu o tą wrysowaną drogę?
Każdy kto robił podział i miał w zamiarze budowę lub już są skończył ,liczył się z tym że drogi nie będzie i trzeba robić swój dojazd od Słonecznej albo Polnej
Gdyby mieszkańcy czekali na to aż gmina zacznie budowę drogi to do dzisiaj nikt by się tam nie wybudował.
4
.17:31, 5 marca 2026
Śmiech na sali. Straż nie dojedzie bo wąska droga ? A tiry dowożące ekogroszek i pelet do składu byłego sołtysa jakoś dojeżdżają
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
Trwa do 06.06.2026
Nie przegap!
17
04.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
kwiecień
15
Środa
Imieniny:Cezarego, Anastazji
Kliknij po więcej