Odnosząc się do organizowanego w tym samym czasie protestu pod bramą schroniska dodał: - Nie wiem czy taki protest pod płotem, z udziałem Policji - czy to jest dobre dla zwierząt. Nie zgadzam się na taką formę. Gdyby chodziło o dobro tych psów, to taki protest powinien się odbyć tu na Rynku - gdzie górale zawsze protestowali, strajkowali - a nie pod płotem schroniska.
- Za mną nie stoi żadna organizacja, żadna partia polityczne, żaden celebryta. Przez ostatni tydzień byłem obrażany przez posłów, celebrytów, hejtowany przez aktywistów, którzy twierdzą że mają wielkie serca - a to nie jest prawdą. Próbowałem nawiązania kontaktu z panią Martą z Tatrzańskiego Otuliska (to grupa osób zajmujących się szukaniem domów dla psów, a która w ostatnim czasie ostro wypowiada się na temat warunków w nowotarskim schronisku - przyp. red.). Jakiekolwiek rzeczowe argumenty czy pytania - powodowały atak na mnie. Pan Marta w jednym z wywiadów powiedziała, że ten protest na Kokoszkowie ma zwrócić uwagę lokalnej społeczności. Z tego miejsca chce pani Marcie powiedzieć, że my adoptujemy te psy, odwiedzamy to schronisko, przekazujemy procenty z naszego podatku na to schronisko. A co wyście dla tego schroniska zrobili? Ile psów zostało adoptowanych? - pytał retorycznie.
Krzysztof Pierchlak zarzucił organizatorom protestu przed schroniskiem, że powielają kłamstwa. Chodziło m. in. o zarzut że nie są publikowane zdjęcia psów czekających na nowych właścicieli. Portal Podhale24 jest jednym z mediów, które średnio dwa razy w miesiącu takie zdjęcia pokazuje.
Na nowotarskim Rynku pojawiło się ok. 20 osób, niektóre przyprowadziły swoje psy. Psy - zabrane właśnie ze schroniska. Mówiły te osoby o swoich doświadczeniach związanych z wizytą na Kokoszkowie. Broniono pp. Pawluśkiewiczów - prowadzących schronisko, pozytywnie wyrażano się na temat warunków w jakich przebywają zwierzęta, sposobu sprawowania nad nimi opieki. - Te psy potrzebują tylko jednego, żeby je zabrać do domu. Tylko tego im trzeba. Wszystko inne tam mają - powiedziała krótko jedna z właścicielek przygarniętego czworonoga.
- Te protesty na Kokoszkowie i w Internecie nie są dla dobra zwierząt, ale dla zasięgów i lajków, żeby przejąć schronisko. To schronisko miało ok. 50 kontroli i nie stwierdzono większych uchybień - komentował Krzysztof Pierchlak i zapowiedział, że mimo swoich nieciekawych doświadczeń z "drugą stroną" nadal będzie dążyć do rozwiązania problemu, ale nie nowotarskie schronisko tym problemem jest, ale ogólna sytuacja i obowiązujące przepisy. Jak dodał - potrzebne są rozwiązania systemowe.
- Jest zarzut, że nie nie ma tam wolontariuszy. Chociaz tuwłasciwym jest słowo "aktywista". Ja też nie każdego do domu bym nie wpuścił, więc nic dziwnego, że właściele schroniska nie wszystkich wpuszczają. Nie ma naszej zgody na takich wolontariuszy - dodał inny z orgnaizatorów rynkowego wiecu - Gabriel Jędrol. - Żeby czynić zło wystarczy obojętność ludzi dobrych. Więc nie bądźmy obojętni, bo moim zdaniem my jesteśmy ci dobrzy - podsumował.
s/
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas





























