Występy ocenia komisja w składzie: Dorota Majerczyk, Jadwiga Adamczyk, Benedykt Kafel i Łukasz Zapała.
Jak dawniej dzieci spędzały wolny czas? Odpowiedź na to pytanie przynoszą sceniczne prezentacje najmłodszych. Podczas prac polowych umilały sobie chwile zabawą - w berka, ulijankę czy "gąski, gąski do domu". Na scenie towarzyszą im muzykanci, których dźwięki porywają do tańca.
Powrót do gwary
Obok zespołów z Podhala i Orawy, w sobotę na scenie zaprezentowały się także dwie grupy z obszaru Górali Kliszczackich. Choć o tej grupie Górali Polskich mówi się stosunkowo niewiele, to zainteresowanie najmłodszych działalnością w zespołach regionalnych wyraźnie rośnie.
- Dzieci bardzo chcą występować, chcą poznać kulturę tradycyjną Górali Kliszczackich. Chcą wiedzieć jak się dawniej gotowało, ubierało, co nas bardzo cieszy. Dziś wystąpiła grupa, w której było prawie 35. dzieciaków. Mamy stuprocentową frekwencję na zajęciach i to nas najbardziej cieszy - przyznaje Joanna Ambroży, kierowniczka zespołu Mali Pcimianie z Pcimia.
W Ludźmierzu wystąpili także instrumentaliści, którzy w zespole z Pcimia grają zaledwie od dwóch miesięcy. Swoich umiejętności uczyli się samodzielnie. Niedawno w gminie Pcim powstała Szkoła Instrumentu Tradycyjnego - miejsce, w którym młodzi muzykanci uczą się gry m.in. na skrzypcach i heligonce.
- Naszym marzeniem było, aby wprowadzić w tym roku, za sprawą wójta, Szkołę Instrumentu Tradycyjnego. Udało się to. Ruszyły skrzypce, ruszyła heligonka, niebawem ruszą basy i klarnet. Mam nadzieję, że również powstanie Szkoła Języka Tradycyjnego. Tak, żeby te dzieci mówiły gwarą - tłumaczy kierowniczka zespołu.
Jednym z problemów, z jakim mierzą się Górale Kliszczaccy, jest stopniowy zanik regionalnej odmiany języka. Dzięki działalności zespołów dzieci mają szansę uczyć się gwary, a nad poprawnością wymowy czuwają jej starsi użytkownicy.
- Nasze dzieci, które starają się deklamować wiersze gwarą, właściwie się jej uczą, jak języka obcego. Mam podwójny szacunek do nich, bo na to poświęcić trzeba trochę czasu, aby to było poprawnie wypowiedziane - zaznacza Joanna Ambroży.
ip/



























