Nie dlatego, że to wstydliwe. Po prostu - jakoś samo wychodzi z głowy. Jest praca, jest rodzina, są górskie szlaki albo ciężkie buty robocze. I są stopy, które to wszystko dźwigają. Dzień po dniu. Rok po roku.
Dopóki nie zaczną boleć.
Wrastający paznokieć, który "sam przejdzie". Odcisk, który "można przycisnąć i jakoś chodzić". Pęknięte pięty, bo "taka skóra". Ból przy pierwszym kroku rano - no, ale przecież tak już jest.
Tak NIE MUSI być.
Aneta Kowalczyk, podolog z wieloletnim doświadczeniem i właścicielka Centrum Medycznego Medica per Pedes w Nowym Targu, słyszy te historie każdego dnia.
- Większość pacjentów przychodzi do nas za późno - mówi wprost. - Nie dlatego, że nie chcieli się leczyć. Dlatego, że nikt im nie powiedział, że można przyjść wcześniej. Że to nie jest problem "do przeczekania". Że mają prawo chodzić bez bólu.
Przez lata gabinet działał głównie w Nowym Targu. Pacjenci przyjeżdżali z całego Podhala - z Zakopanego, z Czarnego Dunajca, z Białego Dunajca, z Rabki... Jechali, bo bolało i szukali pomocy.
Teraz jest bliżej.
18 kwietnia 2026
Medica per Pedes OTWIERA kolejny Gabinet Podologiczny w ZAKOPANEM
Ul. Jagiellońska 1 (klinika Fizjo-Orto Med)
To trzecia lokalizacja, po Nowym Targu i Warszawie.
Bo Podhale na to zasługuje. Bo stopy, które chodzą po tatrzańskich ścieżkach - czy to w eleganckich, roboczych, czy w trekkingowych butach - zasługują na fachową opiekę.































