Nietypowa promocja książki Marii Gąsienicy-Zawadzkiej. Policja na spotkaniu, czytelnicy przewiezieni autokarem na Zgorzelisko (zdjęcia) - podhale24.pl
Nowy Targ
Clouds
18°C
Clouds
19°C
Clouds
18°C
Clouds
19°C
Clouds
18°C
Clouds
16°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 6 | 12 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 6 | 12 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 7 | 14 %
Kartka z kalendarza
16.04.2026, 11:36 | czytano: 1841

Nietypowa promocja książki Marii Gąsienicy-Zawadzkiej. Policja na spotkaniu, czytelnicy przewiezieni autokarem na Zgorzelisko (zdjęcia)

Uczestnicy spotkania autorskiego w Poroninie z pewnością nie spodziewali się, że promocja najnowszej powieści Marii Gąsienicy-Zawadzkiej pt. "Ostatni Smrek" wciągnie ich w sceny rodem z filmu sensacyjnego. Spokojny wieczór w bibliotece przerwała nagła ewakuacja, za którą stał niekompletnie umundurowany policjant oraz milczący agenci w ciemnych okularach. Goście, pośpiesznie zapakowani do autokarów, zostali przewiezieni do Hotelu Tatry na Polanie Zgorzelisko, gdzie fikcja literacka na dobre splotła się z rzeczywistością. Jak się okazało, to nietypowe "porwanie" stanowiło dopiero wstęp do podróży śladami twórczości autorki, która z ogromną dbałością o detale osadza swoje mroczne historie w podhalańskich miejscowościach.

Spotkanie z autorką książki
Spotkanie z autorką książki "Ostatni Smrek" miało nietypowy przebieg. Zdj. Marcin Szkodziński
Spotkanie z autorką książki "Ostatni Smrek" rozpoczęło się szablonowo od przywitania gości przybyłych do biblioteki w Poroninie. Wszystko zmieniło się, gdy wójt Anita Żegleń odebrała alarmujący telefonu, po którym wraz z autorką opuściły salę. Po chwili pojawił się policjant, który poprosił wszystkich o zabranie swoich rzeczy i opuszczenie sali biblioteki. Przed wejściem czekali mężczyźni w czarnych skórzanych kurtkach, którzy skierowali przybyłych do autokarów. Wywiezienie czytelników do Hotelu Tatry było celowym zabiegiem - to właśnie to miejsce gra główną rolę w jednej z poprzednich książek autorki. Po dotarciu do hotelu rozpoczęła się tam właściwa część spotkania. Goście mieli także okazję zwiedzić obiekt, przejechać się zabytkową windą i na własne oczy zobaczyć przestrzenie opisane w powieści. To właśnie tam Maria Gąsienica-Zawadzka mogła wreszcie spokojnie opowiedzieć o swojej najnowszej publikacji. Autorka podkreślała, że inspiracje czerpie z najbliższego otoczenia:

- Moje pomysły bardzo dziwnie wpadają mi do głowy. Jak napisałam "Halnego", to tym pomysłem był po prostu halny. Chciałam pokazać ludziom halnego. Kiedy pisałam "Zgorzelisko", chodziło mi o to, żeby akcja powieści działa się na polanie Zgorzelisko. "Ciemiężycę" wymyśliłam całą tylko po to, żeby książka miała tytuł "Ciemiężyca". Żeby ten tytuł pasował, to ja wymyśliłam całą intrygę. A tutaj jak chodzi o "Ostatniego Smreka", to przyczynkiem do powstania tej powieści była taka ciekawostka etnograficzna związana z Podhalem i z naszą przeszłością - mówi Maria Gąsienica-Zawadzka.

Pisarka zdradziła, że choć jej fabuły są owocem wyobraźni, to tło wydarzeń traktuje z niemal reporterską rzetelnością.

- Wszystkie moje fabuły wymyślam. Nie bazuję na żadnych prawdziwych zdarzeniach, nie bazuję na prawdziwych postaciach. Natomiast osadzam akcję wszystkich moich powieści tutaj na Podhalu, w moim domu - czy to w Zakopanem, czy na Polanie Zgorzelisko, czy właśnie w Kościelisku. I te realia świata przedstawionego, te realia tych miejsc, w których odbywa się akcja, są jak najbardziej oddane wiernie. Staram się tej wierności dotrzymać, ale wszystkie wydarzenia tej intrygi powstają tylko i wyłącznie w mojej głowie - mówi Gąsienica-Zawadzka.

Autorka, która jak sama wspomina pisać zaczęła "trochę z nudów, a trochę dla żartu" w czasie pandemii, dziś każdą wolną chwilę poświęca literaturze. Przyznaje, że proces tworzenia jest czasochłonny i wymaga dużej dyscypliny, szczególnie na etapie konstrukcyjnym.

- Powstanie takiej powieści zajmuje mi około ośmiu miesięcy i co ciekawe, około trzech miesięcy z tego trwa u mnie sam taki proces wymyślania. Zaczyna się to od jakiejś intrygi, jakiegoś zalążku i ja przez około trzy miesiące sobie z takim pomysłem chodzę i o nim myślę. I dopiero jak ten pomysł w mojej głowie urośnie i dojrzeje, to ja sobie robię później taki szczegółowy plan, a na samym końcu siadam do pisania. Powiem szczerze, że to planowanie uważam za najtrudniejszą część - mówi autorka powieści.

Książka "Ostatni Smrek" opowiada o śledztwie Jagny Biernackiej, dziennikarki "Tygodnika Podhalańskiego", która bada serię podpaleń w Kościelisku. Autorka zastrzega jednak z uśmiechem: "nie jest to książka o szalonych deweloperach, którzy wpadają nam w Tatry i wycinają w pień całe regle". Promocja na Polanie Zgorzelisko, obejmująca zwiedzanie hotelowych zakamarków, pozwoliła fanom Marii Gąsienicy-Zawadzkiej dosłownie wejść w świat jej wyobraźni, co czyni to wydarzenie jednym z najbardziej oryginalnych spotkań autorskich w historii poronińskiej biblioteki.

em/r
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
20
06.2026
Nie przegap!
20
06.2026
Nie przegap!
16
06.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
czerwiec
16
Wtorek
Imieniny:Aliny, Anety
Kliknij po więcej