Inna zmiana to rezygnacja z wpisu do uchwały nazwisk delegatów i wskazanie ich jedynie z funkcji. W razie zmian w łonie Rady - sprawi, że nie będą konieczne zmiany w uchwale, bo nastąpią one automatycznie.
" Za mało ma pan pracy?"
Projekt uchwały referował na posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury i Promocji Zbigniew Strama. Jak mówił sekretarz Urzędu Miasta zmiana sprawi, że reprezentacją Miasta w transgranicznym związku będą przedstawiciele organu stanowiącego i wykonawczego.
- Skąd pomysł, żeby się tym zajmować teraz? Przecież są wskazani delegaci. To się szumnie nazywa kongres, a w rzeczywistości to po prostu walne zgromadzenie sprawozdawczo-wyborcze stowarzyszenia jakich w mieście mamy kilkadziesiąt. Nie wiąże się to z żadnymi delegacjami, zaszczytami, czy honorami, a impreza trwa 3-4 godziny. Czemu w tym momencie akurat taka uchwała? Nie ma się pan czym zajmować? Nie ma ważniejszych problemów? Ja liczyłem, że pan przygotowuje uchwałę o konsultacjach społecznych - to istotna uchwała, jeżeli chodzi o życie samorządu, a którą pan - w swoim projekcie uwstecznił co najmniej o 20 lat. Liczyłem, że się pan odniesie do 15 poprawek, które ja wnosiłem, do tego projektu - przypomniał Marcin Jagła.
Przewodniczący komisji dopytywał: - Nie ma się pan czym zajmować? Za mało ma pan pracy? Ja kilku sekretarzy przeżyłem. Był Franciszek Jachymiak, który śledził wszystkie zmiany w uchwałach, mówił naczelnikom co trzeba zmieniać. Potem była Stanisława Szołtysek, która dokonywała audytów, kontroli, sprawdzała teczki rzeczowe. Ja jestem zbulwersowany informacją po przeprowadzonej kontroli przez służby burmistrza, że w Referacie sportu i turystyki w latach 2019- 20 w dokumentacji panuje chaos i bałagan. A w latach 2023-25 - czyli w pana czasach - większość wniosków nie zawierała znaków spraw, że nie przestrzegano zasad instrukcji kancelaryjnej. Jest zalecenie, że trzeba osobę w randze kierownika przeszkolić. To tak jakbyśmy uczyli stażystę! Kierownik taką wiedzę powinien posiadać, a pan powinien to kontrolować. To pan się powinien zajmować takimi rzeczami, a także sprawdzaniem uchwał pod względem formalnym. Ja nie znam drugiego takiego samorządu, który miałby taką liczbę usterkowanych projektów uchwał - mówił radny Jagła.
Wtórował mu Maciej Tokarz: - Po każdej sesji mamy 2 - 3 zakwestionowane przez wojewodę uchwały. Ja się z czymś takim nigdzie nie spotkałem - dodał radny.
- Pan sekretarz nie ma czasu, ale na pisanie bzdurnej uchwały - ma. Bo pojedzie dwóch przedstawicieli, posłuchają sprawozdań i to jest najbardziej istotna spawa dla miasta? - ironizował przewodniczący komisji.
"Jak będę chciał to se będę podnosił głos"
- To projekt pana burmistrza - próbował tłumaczyć sekretarz.
- A nie mógł pan powiedzieć burmistrzowi, że są ważniejsze sprawy, że musi pan popracować nad dyscypliną pracy w urzędzie? - wtrącił radny Jagła.
- Wiele pan mówi na temat mojego zakresu pracy... - zaczął mówić Zbigniew Strama.
- Mówię w kontekście tego, że dostał pan nagrodę ok. 17 tysięcy za wzorowe wykonywane obowiązków. A pan, który nie potrafi prowadzić teczki rzeczowej powinien dostać naganę, albo wylecieć z urzędu na zbity pysk - a dostaje nagrodę od burmistrza. To pana wina. To pana kompetencje, tego pan powinien pilnować, a pan pisze jakąś uchwałę, która nie ma znaczenia - odparował radny.
- Prosiłby o niepodnoszenie głosu.
- Jak będę chciał to se będę podnosił głos. Pan jest gościem na komisji - uciął Marcin Jagła.
- Wykonuje polecenia pana burmistrza...
- Ukrywał pan faktury przed komisją rewizyjną!
- Wykonuję swoje obowiązki z należytą starannością. Przygotowałem projekt uchwały. Nie wiem dlaczego pan przywołuje tyle wątków i tematów jednocześnie. Myślałem, że przedmiotem komisji jest zmiana uchwały, ale powiem tak: jeżeli chodzi o konsultacje społeczne pan przewodniczący Rady Miasta prosił przewodniczących komisji, by zajęli się projektem na poszczególnych komisjach. Z programów posiedzeń widzę, że nic z tego nie udało się przed poniedziałkową sesją zrobić - wytknął radnym sekretarz.
- Panie sekretarzu to nie jest tak, że Rada się będzie zajmować uchwałą przygotowaną przez jednego radnego. To pan burmistrz powinien przygotować projekt, powinniście państwo przeanalizować: czy z taką i taką poprawką się zgadzacie, czy nie. A nie liczyć, że komisje się tym zajmą, a potem będziemy się kłócić na sali obrad, bo burmistrz ma stanowisko mało spójne. Miał pan miesiąc czasu, żeby przygotować projekt uchwały, który by chociaż dobijał do kraju UE a nie krajów typu Białoruś, czy Korea. Pan tego nie zrobił, tylko przygotował uchwałę, która nie ma żadnego znaczenia - powtarzał Marcin Jagła.
Projekt do poprawki
- Jest problem, bo jesteśmy w trakcie kadencji Euroregionu Tatry. Ja nie rozumiem tej uchwały. Jej celem jest uporządkowanie. Ale ma ona odnieść skutek za 3 lata? Z tej uchwały nie wynika, że ona ma obowiązywać "od teraz". Powinniście napisać: "odwołuje się z funkcji delegata Marcina Jagłe i Jana Siękę, a w punkcie 2. że "deleguje się Szymona Fatlę i Grzegorza Watyche" - bo o to wam chodzi. Ale wy przedstawiacie tu uchwałę, która tego nie mówi w treści. Jeżeli wasza uchwała ma przynieś skutek prawny, to trzeba to zrobić tak jak wam to mówię - przekonywał radny Maciej Tokarz.
Sekretarz przyznał, że w projekcie uchwały nie zostało zapisane, że panowie Jagła i Sięka mają zostać odwołani. Radni wskazali też, że w uchwale powinny być jednak podane nazwiska delegatów, a nie tylko ich funkcje.
Podczas komisji wniosek radnego Tokarza nie został przyjęty - w głosowaniu był remis: 2 głosy popierające i 2 głosy sprzeciwu. Podobnie było przy opiniowaniu projektu uchwały, czyli komisja opinii nie wydała.
XXXIII Kongres ET odbędzie się 23 kwietnia br. w Dobczycach.
- My z panem Sięką dostaliśmy zaproszenia na Kongres. To co mamy zrobić, oddać je? Ja mam zaproszenie i pojadę - zadeklarował Marcin Jagła. - Ja też - dodał Jan Sięka.
Pod koniec posiedzenia raz jeszcze sekretarz Urzędu Miasta chciał odnieść się do postawionych mu zarzutów: - Chciałem wrócić do konsultacji społecznych, bo wybrzmiało, że ja czegoś nie wykonałem.
- Nie ma takiej potrzeby panie sekretarzu - odbieram panu głos. Dziękuję bardzo, może pan opuścić komisję, ale może też pan zostać - zadecydował przewodniczący komisji.
s/































Burmistrz nie zawiadamiając prokuratury staje po ciemnej stronie miasta,a przecież to nie jego prywatny folwark i nie jego prywatne pieniądze
A na razie podwyżki premie pochwały a terminy i przedawnienia z powodu niezłożenia zawiadomienia........(w sprawie kasy na hokej)
Do czasu wyjaśnienia sprawy wszystkie podwyżki i premie państwo radni powinni wstrzymać wniosek złożyć pod głosowanie i niech maski spadną kto ma interes mieszkańców i ich pieniądze na pierwszym miejscu.