Magistrala geotermalna przebija się przez Polanę Szaflarską
Burmistrz odmówił radnemu udzielenia informacji powołując się na tajemnice przedsiębiorstwa. SKO uznało, że burmistrz nie ma racji
Burmistrz przypomniał, że obok bloku nr 8 budowana będzie magistrala ciepłownicza, a inwestycja zakłada też ponowną odbudowę nawierzchni drogi.
- Czyli po roku będzie pan niszczył nową drogę? Była ona remontowana, bo chciał pan przed wyborami zdążyć? - dopytywał radny. Próby dojścia do głosu Grzegorza Watychy skwitował: - Co pan będzie wyjaśniał? To są miliony zł wyrzucone w błoto. Będzie pan niszczył nowa drogę.
Interwencja przewodniczącego RM Szymona Fatli pozwoliła, by burmistrz odniósł się do zarzutów. Padł argument, że chociaż było wiadomo wcześniej o planach budowy ciepłociągu, to z powodu otrzymania dotacji do remontu nawierzchni - inwestycję zrealizowano.
- Możemy wyciąć drzewa przy bloku numer 8, bo z drugiej strony - od pawilonu handlowego - nie uzyskano zgody na przeniesienie magistrali. Liczyłem na to że z jednej, bądź drugiej strony ta magistrala przejdzie i uda się. Też jestem z tego niezadowolony, ale taki jest niestety fakt - tłumaczył Grzegorz Watycha.
- Panie burmistrzu to nie jest przypadek. Wcześniej było tak dużo przykładów, że remontował pan drogi, a potem były one rozkopywane pod ciepłociąg, że ze mieszkańcy którzy mnie zatrzymywali - pukali się po głowie. I nie chcę panu przekazywać tego, co mówili. Po prostu to jeden wielki bałagan - rzucił radny.
- Możemy też nie rozbudowywać sieci ciepłowniczej. Ale mieszkańcy też tego oczekują - odparł burmistrz.
- A może najpierw trzeba zaplanować budowę ciepłociągu a potem remont drogi, a nie na odwrót - skwitował radny.
s/

























