W otwarciu wystawy uczestniczyli m.in. absolwent szkoły i radny wojewódzki Jan Piczura oraz dyrektor muzeum Michał Murzyn, przypominając o historycznej jedności budowlanki z dzisiejszym "Kenarem", którego jest absolwentem.
Marta Nędza-Kubiniec, kuratorka wystawy podkreśla, że jubileusz jest okazją do godnego uczczenia dziedzictwa, które wykracza poza ramy zwykłej edukacji zawodowej.
W tym roku Zespół Szkół Budowlanych świętuje stu pięćdziesięciolecie istnienia. Jest to jedna z najstarszych szkół budowlanych w Polsce. Dlatego chcielibyśmy godnie świętować ten jubileusz. Prezentuję dziedzictwo z półtora wieku, ale nie sposób na takiej małej przestrzeni wszystkiego pokazać, więc postanowiliśmy wybrać fragmenty, które najbardziej charakteryzują naszą szkołę - mówiła Nędza-Kubiniec.
Wystawa obfituje w liczne przedmioty, na które z sentymentem patrzyli przybyli do muzeum absolwenci budowlanki.
- To jest taka też troszkę sentymentalna część, bo gdy ktoś zobaczy stary dziennik, przypomni mu się lata szkolne, fotografie z czasów, gdy może chodził do szkoły, podręczniki, nawet przyrządy kreślarskie, dawne stare pióra. To są te fragmenty wystawy, które odwołują się też do sentymentów - mówi kuratorka wystawy.
Niezwykłym walorem ekspozycji jest jej rozpiętość czasowa, którą symbolizują dwa konkretne przedmioty - jeden z początków szkoły, drugi wykonany dosłownie przed chwilą.
- Zaczynamy symbolicznie od laski, którą wyrzeźbił pierwszy nauczyciel Zespołu Szkół Budowlanych Maciej Marduła. Później przez wszystkie dekady przechodzimy kolejnymi eksponatami, aż kończymy też symbolicznie na komodzie, która została wykonana na warsztatach szkolnych, a ukończona zaledwie w zeszłym tygodniu. Jeszcze pachnie nowością i świeżością - opowiada Marta Nędza-Kubiniec.
Kurator zwraca również uwagę na unikatowe dokumenty, które rzucają światło na pierwsze lata funkcjonowania placówki i jej ścisłe związki z historią Zakopanego.
- Dla historyka to zawsze dokumenty. I tutaj mamy takie wyjątkowe dokumenty jak umowa Towarzystwa Tatrzańskiego z Maciejem Mardułą, pierwszym nauczycielem na rok czasu na naukę snycerstwa albo pismo pierwszego dyrektora szkoły Franciszka Neużila do księdza Stolarczyka z prośbą o katechezę dla uczniów.
Wśród eksponatów znajdują się bogato zdobione meble, które niosą ze sobą także historię. - Mamy na wystawie rzeźbiony stół, który wykonał Władysław Kupiec w tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym czwartym roku na wzór stołu z tysiąc dziewięćset dwudziestego roku. I ten stół, może starsze pokolenie pamięta, kiedyś stał w Muzeum Lenina, a dzisiaj jest prezentowany na naszej wystawie - mówi kurator.
Szkoła, mimo głębokiego zakorzenienia w tradycji, zawsze starała się patrzeć w przyszłość, co udowadniają zaskakujące znaleziska w archiwalnych materiałach uczniowskich.
- Mamy przygotowaną grafikę, która jest z lat sześćdziesiątych i tam już mamy zapisane, że właśnie lekcje gdyby były zdalne ... nikt się nie spodziewał, że pięćdziesiąt lat później doczekamy się tych lekcji zdalnych. No myślę, że zawsze budowlanka wykraczała poza swoją epokę i była innowacyjna i nowoczesna - zaznacza Marta Nędza-Kubiniec.
e/s
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas




























