Czyli Wierzba kłamie. Opowiada, że skrócił kolejki. No faktycznie, jak nie ma przyjęć, to nie ma kolejek. Ale to jednak łgarstwo. Często używa tej techniki. Opiszę to kiedyś dokładniej, łącznie z wałkiem, którego się dopuścił i od tego czasu nasze relacje zeszły na dno. W tle będzie pewien znany polityk z PO. Bo wierzcie mi, korupcja jest ponadpartyjna. Dziś mam jednak inne sprawy.
W czasie spotkań z ofiarami szpitalnej przemocy dowiedziałem się, że podczas niedawnych wyborów lekarka dyżurna nie pozwoliła im pójść głosować. Mimo że mają prawa wyborcze, a komisja, specjalnie dla nich, w szpitalu była. Powiem wam, że to nie są lekarze. To bestie. A uniemożliwienie udziału w wyborach, to grube przestępstwo, towarzyszu Wierzbo, średniego szczebla aktywisto partii PiS.
Opowiedzieli też o pani M***. Siedem miesięcy nie wyszła poza drzwi oddziału, bo nie miała butów. A te walają się po miejskich śmietnikach. Nie mogłem zasnąć. Przypomniał mi się Jacek Kaczmarski i jego "Stanął w ogniu nasz wielki dom". To o pożarze w szpitalu psychiatrycznym w Górnej Grupie. Mimo że "dom" płonął, ludzie nie chcieli z niego uciec. Spłonęli żywcem.
Osoby w szpitalnej izolacji popadają w chorobę zwaną hospitalizmem. Z czasem nie chcą już wyjść, a nawet boją się zewnętrznego świata. Żyją krócej, bo brak ruchu i kontaktu ze świeżym powietrzem obniża odporność. Bestie ze szpitala w Nowym Targu pewnie o tym wiedzą, w końcu mają egzaminy. Wierzba nie wie. Wziął kasę za zwalczanie hospitalizmu, a stworzył ludziom piekło.
Poza cechami osobowości wynika to z mechanizmu zwanego efektem Duninga Krugera. Wysoka ocena swojej wiedzy w dziedzinie, o której nie ma się pojęcia. Aby zapobiec tej patologii, w szpitalach, gdzie dyrektorem nie jest lekarz, musi być zastępca w tym zawodzie. Ale wierzcie mi, usłużnych nie brakuje. Pójdą na wszystko. Ma to zresztą związek z głośnym ostatnio zjawiskiem doktora za sto tysięcy.
Wyjaśniam, że określenie bestia, czy bestia psychiatryczna, nie jest moim wymysłem. Było ich wiele w historii, są obszerne dane na ten temat. Zjawisko na przestrzeni lat zaczęło maleć. Ale bestie krążą. Wyrzucane z jednych szpitali trafiają do innych. A jak znajdą podobnego sobie dyrektora, są w żywiole. Mogą bić, poniżać i np. decydować o tym, czy ktoś może iść na wybory czy nie. Uwielbiają to. I infekują innych medyków.
Z żalu jaki odczułem napisałem od razu fanfik innej pieści barda Solidarności - "Mury". Niewielu wie, że to też była przeróbka. Pieśni Katalończyka Lluisa Llacha, "Tomba" (znaczy słup). Llach był ofiarą reżimu generała Franco. A u nas jest Franco, w spódnicy. To miejmy i pieśń ofiar. "Pasy":
On lękliwy i smutny był
Jej nie postawił się nikt
On się skarżył, że nie ma sił
Nożem sięgnął do żył
*
Bili, wiązali ręce mu
Łamali na nim bat
A wiatr za oknem cicho wiał
I śpiewał tak zza krat
*
Przyjdzie kiedyś taki czas
Ktoś poda rękę, zniszczy bat
Połamie klamry, zerwie pasy
Gorzką poczuje skruchę kat
*
Zwyrodnialcem nazwała go
W pasach tygodnie trzy
A za oknem szumiał wiatr
Pętla zawisła u krat
*
Nie pamięta o nim nikt
Każdy o siebie drży
A wiatr za oknem wieje i
Odbija się od szyb
*
Przyjdzie kiedyś taki czas
*
Myślę, że pieśń tę mógłby zaśpiewać radny powiatowy Krzysztof Kuranda. To miły człowiek i ma piękny głos. Może się zgodzi. Byliśmy razem i w Fatimie, i u Praskiego Jezuska. Nie ma opcji, żeby nie wiedział, że "wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych...". Na gitarze powinien zagrać radny miejski Marcin Jagła. Ładnie gra. Obaj głosowali za tym, żeby na nowotarskiej psychiatrii szkolić lekarzy, choć nie powinno się nawet więziennych klawiszy. Chwilowo nie wyszło. Ale dżuma wraca, jak pisał pewien francuski ateista. To niech mają pokutę.
Mam też kolejne opisy koszmarów ze szpitala świętego Jana Pawła, ale na dziś chyba wystarczy.
Żeby ulżyć przygnębiającej atmosferze powiem, że, jak to bywa, zło się dobrem odciska. Jestem pod wrażeniem odwagi ludzi, którzy ośmielili się zaprotestować. Piekło i chaos ufundowane przez powiat nowotarski i zakopiański postaramy się czymś zastąpić. W najbliższych dniach powołana zostanie fundacja "Stop Przemocy". Zajmie się organizacją, także darmowych, usług psychiatrycznych, psychologicznych oraz innych rodzajów wsparcia. Tak, że kamień odrzucony przez budujących stanie się kamieniem węgielnym.
A w środę złożymy w prokuraturze zawiadomienie o przestępstwie. Państwo z tektury obiecało chronić ludzkie prawa, ale zawiodło. Będzie więc chciało zamieść sprawę pod dywan. Już to robi. Ale mury w końcu runą.
*
p.s.
Każdy, kto nagra powyższą pieśń w przyzwoitej jakości i wrzuci w sieć, otrzyma optymistyczną książkę mojego autorstwa.
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas





























a rozmowa o Napoleonie przy kawie nikogo nie dziwi.
No i proszę :), mamy pięć minut doktora, który zaginął w wyjaśnionych okolicznościach, i napiera na Wierzbe
i Konarską, w psychiatrycznym szale :), a ugra coś na tym na przyszłość lub wstąpi na piedestał i dostąpi
zachwytu grupy własnej adoracji :). NO BA :). Żeby było jasne, każdy, kto przekroczył kompetencje w zakresie
dozoru, pominął procedury, które w tego typu placówkach (oddziałach) są ściśle opisane, powinien beknąć jak
za woły.
Panie doktorze, to nie pan będzie o tym decydował, kto popełnił błąd w sztuce, więc po co te emocje :).
Kontrola to jedyny sposób, żeby przejść z domysłów do konkretów. Cierpliwość w takich sytuacjach zazwyczaj
popłaca, bo oficjalny protokół ucina wszelkie spekulacje. Poczekamy, zobaczymy.
Tekst piosenki w odwróconej kolejności.
Polityka, polityka tu wojenna gra muzyka
Słońce świeci, słońce gaśnie
Będzie ciemniej albo jaśniej
-----------------------------------------------------------
Panie doktorze :), pan się wreszcie opamięta :), bo to już nie te lata, pan dla odmiany, pogra ping-ponga,
naprawdę :), lepiej pan na ty wyjdzie :). Albo niech pan napisze książkę pod tytułem "Szczerze" tylko bez
kłamstw wypisywanych przez protoplastę, bo nie zdzierżę i wyrzucę :).