Szlak Wokół Tatr: klasyk gatunku
Aż trudno uwierzyć, że pomysł SwT powstał w Euroregionie Tatry ponad dwadzieścia lat temu. Zakładał zagospodarowanie nieczynnej linii kolejowej z Nowego Targu do Trsteny, poprzez stworzenia trasy rowerowej w miejsce starych torów.
Od pomysłu do realizacji droga okazała się żmudna i długa. Dziś polski odcinek jest gotowy w całości z dodatkowymi odgałęzieniami, tymczasem na Słowacji, wciąż część etapów trzeba pokonywać publicznymi drogami. Całość ma blisko 250 km i jest niewątpliwie największym magnesem przyciągającym miłośników dwóch kółek pod Tatry.
Warto pamiętać, że SwT poza główną nitką to także malownicza pętla wokół torfowisk orawsko-nowotarskich czy wierchowa droga z majestatycznymi widokami na Tatry.
VeloRaba - trasa marzeń
Kolejnym ważnym szlakiem, który powstał później, jest VeloDunajec, prowadzący z Zakopanego przez Nowy Targ, Szczawnicę, Nowy Sącz do Wietrzychowic, gdzie Dunajec wpada do Wisły, a VeloDunajec łączy się z Wiślaną Trasą Rowerową.
Niestety wciąż w sferze marzeń jest VeloRaba, przynajmniej na naszym, początkowym odcinku. Ma ona prowadzić z Chabówki do Drwini w Puszczy Niepołomickiej, gdzie połączy się z Wiślaną Trasą Rowerową. Ważne odcinki powstały już w okolicach Myślenic, Dobczyc, Gdowa i Drwini. W okolicach Rabki wciąż jest ona w sferze planów i ustaleń.
VeloSkawa i jeziora z potencjałem
Inną, ważną trasą, która ma zawitać w nasze strony jest VeloSkawa. Ma ona już ustalony i częściowo zrealizowany przebieg z Suchej Beskidzkiej do Podolsza, gdzie łączy się z WTR. Ma ona wieść malowniczym brzegiem Jeziora Mucharskiego.
Tu jednak także dopiero prace mają się rozpocząć. Z czasem VeloSkawa miałaby dotrzeć także do źródeł rzeki w Spytkowicach czy połączyć się z VeloRaba w Chabówce.
Świeżym pomysłem jest wypracowana przez samorządy Stowarzyszenia Gmin Babiogórskich koncepcja budowy Velo Trzech Jezior, która połączyłaby pętle wokół trzech zbiorników wodnych - niedawno powstałego Jeziora Mucharskiego, Jeziora Żywieckiego oraz położonego głównie na Słowacji - Jeziora Orawskiego.
Zapowiada się fantastycznie, ale trzeba pamiętać, że to dopiero idea, a do jej realizacji droga jeszcze jest daleka.
A jakie są Wasze ulubione rowerowe trasy na Podhalu, Spiszu i Orawie? Czekamy na Wasze komentarze.
Józef Figura




























