Podhale ma swojego mistrza
Do Nowego Targu przyjechali utytułowani zawodnicy, w tym król kategorii U 110 kg Krzysztof Kacnerski, kolekcjoner pucharów Europy i Świata Tomasz Lademann, reprezentant Polski na arenie międzynarodowej Kamil Łyszkowski oraz wicemistrz świata w parach Mariusz Dąbrowski.
Oczekiwania lokalnych kibiców mocno ciążyły na barkach Roberta "Kropka" Cyrwusa. Podhalański tytan nie zawiódł jednak swoich fanów. Od samego początku kontrolował przebieg rywalizacji, pokazując doskonałe przygotowanie siłowe i techniczną precyzję. Głośny doping nowotarskiej publiczności poniósł Kropka do kolejnego triumfu - zawodnik udowodnił, że na własnym terenie nie ma sobie równych i wywalczył tytuł mistrza.
Samochody w górze i mordercze rzuty
Organizatorzy przygotowali dla zawodników zestaw morderczych konkurencji, które wymagały nie tylko gigantycznej siły, ale też ogromnej wytrzymałości charakteru.
Rozpoczęło się od spaceru farmera połączonego z dźwiganiem ciężkich worków w uchwycie niedźwiedzia. Była belka szkocka, gdzie rozpoczęło się od podrzutu 105 kg a zakończyło na 155 kg, a potem próba polegająca na utrzymaniu na wyciągniętych rękach dwudziestokilogramowego miecza. Przerzucenie siedmiu ciężkich worków na wysokość 4,5m sprawiło ogromne trudności większości zawodników, a dźwiganie w martwym ciągu samochodu jedynie na Kropku nie zrobiło większego wrażenia.
Józef Figura




























