Drogie nasze drogi
Odpowiadając na pytania dotyczące raportu, wójt tłumaczył między innymi powód trudności z pozyskaniem pieniędzy na remonty dróg, jak również z samymi inwestycjami. Największym problemem są nieuregulowane stany dróg, bez czego nie można było przeprowadzić prac czy ubiegać się o dotacje.
- Mamy 439 km dróg gminnych, wiele z nich ma nieuregulowany stan prawny. Zdarzają się sytuacje, że mieszkańcy sami odstępują swoje działki pod drogą. W takich przypadkach staramy się remontować takie drogi w pierwszej kolejności. Niestety, czasami jeden mieszkaniec potrafi zablokować całą inwestycję gminy - zauważa wójt.
Jak przyznaje - koszty wykupów działek są ogromne. W minionym roku wydano na ten cel 1,7 mln zł na wykupy gruntów pod gminnymi drogami.
- Do urządzenia zostało nam jeszcze 294 km dróg. Jeśli w tym tempie będziemy to realizować to zostaje nam jeszcze... 70 lat - zauważył Tomasz Rajca.
Jak się okazuje, nie tylko zła wola stoi na przeszkodzie regulacji stanu prawnego dróg. Bywa bowiem, że zapisy w księgach katastralnych sięgają czasów sprzed I Wojny Światowej i nie sposób znaleźć aktualnych właścicieli, a często przebywają oni za granicą.
Na ile nas stać
Wójt odniósł się do przeprowadzanych inwestycji przekonując, że wykonano ich tyle, na ile jest stać zadłużoną gminę. Powstawały nie tylko drogi, ale też wodociągi, kanalizacja czy inwestycje oświatowe.
- Budżet mamy, jaki mamy to 110 mln zł, ale zadłużenie to aż 35 mln do 2024 roku i na to też trzeba zważać. Robimy wszystko w takim stopniu na jaki nas stać - tłumaczył.
Jak zauważył, mimo tego udało się wypracować w minionym roku nadwyżkę 11 mln zł, co można będzie przekazać na kolejne inwestycje.
- Mamy strategię, pomysły, działajmy, rozwijajmy się do przodu - przekonywał Tomasz Rajca zwracając się do radnych.
Podczas debaty nie zabrakło licznych pytań od radnych. Całą serią pytań zasypali go radni Mateusz Urbaniak i Mariusz Szklarz. Domagali się niekiedy drobiazgowych informacji, czy to dotyczących promocji, parkingu w Rokicinach Podhalańskich, niewykorzystanych środków na obronę cywilną, czy współpracy z organizacjami pozarządowymi. Jednak największe emocje przyniosło wypominanie, które sołectwa mają więcej inwestycji i pozyskanych na nie środków, a które mniej.
Tu emocje udzieliły się tak radnemu Mariuszowi Szklarzowi jak i wójtowi Tomaszowi Rajcy. W efekcie przewodniczący Grzegorz Żądło zarządził pięciominutową przerwę "na ochłonięcie".
Debaty są potrzebne
Po powrocie na salę wójt przyznał, że na przyszłość trzeba się będzie bardziej przyłożyć do danych rachunkowych, by były jasne i bezbłędne.
- Dziękuję za dyskusję. Czasami była ostra, ale generalnie debaty są potrzebne - przyznał wójt.
Dyskusję podsumował przewodniczący rady, odnotowując pozytywne wyniki finansowe i i zrealizowanie inwestycji kanalizacyjnej w Skawie.
- To rzeczy niewątpliwe. Z drugiej strony, raport pokazuje problemy i wyzwania, które są nie w pełni rozwiązane. I pewnie mając górę pieniędzy nie udałoby się wszystkich rozwiązać. Tu mamy niewykonanie części wydatków. Oczekujemy, że inwestycje będą realizowane w szybszym tempie, ale nie wszystko da się zrobić od razu, czasem czekamy na pieniądze z zewnątrz. Wotum to szczególna ocena działalności wójta i całokształt prowadzonej polityki i sposobu zarządzania gminą. Nie potrafię jednoznacznie ocenić działalności wójta i w głosowaniu się wstrzymam.
Jak zapowiedział tak zagłosował - ostatecznie 11 radnych było "za", 2 "przeciw" i 2 się wstrzymało od głosu.
Budżet - jednogłośnie
Inaczej przeszły głosowania dotyczące sprawozdania z wykonania budżetu i udzielenia absolutorium wójtowi. W obydwu przypadkach radni jednogłośnie pozytywnie ocenili działania wójta i urzędu.
- Największe podziękowania należą się pani skarbnik, która trzyma w ryzach budżet, a wydatki są racjonalne i celowe. Jesteśmy po to, by te zadania wykonywać dla mieszkańców - podsumował Tomasz Rajca.
fi/




























