Tam jako atrakcja ma pojawić się wyremontowany wagonik kolejki wąskotorowej, która funkcjonuje na terenie zakładu. Będzie można go zwiedzać bez konieczności przekraczania bramy zakładu.
Prace przy budowie szutrowej ścieżki szerokiej na trzy metry oraz renowacja wagonika mają się zakończyć w czerwcu przyszłego roku.
Nowy odcinek? To możliwe
Gdy podróżuje się przez czarnodunajeckie torfowiska, aż się prosi, by dorobić kolejny fragment szlaku. Jednym z najpiękniejszych zakątków jest bobrowisko nieopodal Odrowąża. Niestety, by zrobić pętlę do ścieżki w Piekielniku trzeba przejechać ponad dziesięć kilometrów asfaltową "wierchową" drogą z Odrowąża przez Załuczne do Piekielnika i dopiero tam za szkołą zjechać w stronę torfowisk. Szosa jest piękna i z bajecznymi widokami na Tatry, jednak pomijając strome podjazdy, jedziemy tam w normalnym ruchu ulicznym. Co prawda szczególnie w weekendy jest on niewielki, ale pomarzyć można o przejeździe omijającym ruch.
- Jest możliwe wytyczenie ścieżki przez torfowiska. Owszem, są tam fragmenty podmokłe, ale jeszcze trudniejsze zadania były w innych miejscach, więc da się to zrobić. Mowa o tym pomyśle jest od blisko dwóch lat. Mam nadzieję, że uda się zdobyć dofinansowanie i zrealizować ten pomysł, bo wówczas domkniemy pętlę na torfowiskach - przyznaje Jakub Głowacz, zajmujący się z ramienia urzędu gminy czarnodunajeckimi lasami.
Niedoceniana perełka
Ścieżka przez torfowiska czarnodunajeckie to jedna z piękniejszych, na szczęście niezbyt uczęszczanych tras rowerowych. To odnoga Szlaku Wokół Tatr w Czarnym Dunajcu, która wiedzie szutrowymi ścieżkami - w sumie to około 17 km leśnych dróg, którymi dotrzemy na kopułę torfowiska w Baligówce, podejrzymy bobrowe tamy i leśne grzęzawiska. Idealne miejsce na wycieczki z dziećmi po łatwym, równym terenie. Są też miejsca odpoczynku, gdzie można nie tylko usiąść, ale i rozpalić ognisko.
Świetna propozycja dla miłośników przyrody lub relaksujące urozmaicenie tych, którzy pędzą SWT w stronę granicy.
Józef Figura



























