Jak podkreślił samorządowiec, inwestycja od początku była wymagająca, przede wszystkim ze względu na fakt, że ulica jest drogą ślepą, co uniemożliwia wyznaczenie standardowego objazdu. Obecnie ruch odbywa się dzięki grzecznościowemu przejazdowi przy kościele, za co wiceburmistrz podziękował proboszczowi parafii oraz mieszkańcom za wzajemną wyrozumiałość.
Moskalik wyjaśnił również, że w trakcie realizacji inwestycji pojawiła się konieczność wymiany sieci kanalizacji sanitarnej, zgłoszona przez Podhalańskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Jak zaznaczył, samorząd stanął przed wyborem: zakończyć szybciej prace drogowe albo dopuścić do sytuacji, w której nowa nawierzchnia za rok lub dwa zostałaby ponownie rozkopana z powodu awarii lub modernizacji sieci. Ostatecznie zdecydowano o równoczesnym wykonaniu obu zadań, mimo że oznacza to utrzymanie pierwotnego terminu zakończenia robót i większe utrudnienia dla mieszkańców.
Wiceburmistrz poinformował także, że podczas realizacji inwestycji wprowadzane są zmiany wynikające z uwag zgłaszanych przez mieszkańców. Jak podał, projekt został uzupełniony m.in. o dodatkowe odwodnienia, przesunięcie słupa, zmiany w rejonie przedszkola oraz korektę układu chodnika przy wjeździe do Dworku Gościnnego.
Jednocześnie zaznaczył, że nie wszystkie propozycje mogą zostać zrealizowane. Jako przykład wskazał pomysł utwardzenia wydeptanej ścieżki prowadzącej między Dworkiem Gościnnym a ul. Jana Wiktora. Według Tomasza Moskalika, ze względu na bardzo strome nachylenie terenu oraz obowiązujące przepisy dotyczące dostępności dla osób z niepełnosprawnościami i rodziców z wózkami dziecięcymi, wykonanie w tym miejscu oficjalnego ciągu pieszego nie byłoby możliwe.
We wpisie wiceburmistrz odniósł się także do pojawiających się sugestii dotyczących organizacji robót. Wyjaśnił, że przerwanie prac na okres wakacyjny nie skróciłoby utrudnień, lecz mogłoby wydłużyć inwestycję z uwagi na konieczność ponownego organizowania placu budowy. Podkreślił również, że prowadzenie robót nocą wiązałoby się z dużą uciążliwością dla mieszkańców, a zwiększenie liczby pracowników na wąskiej ulicy nie przełożyłoby się na szybsze zakończenie inwestycji ze względu na ograniczenia technologiczne i przestrzenne.
Tomasz Moskalik zwrócił również uwagę na specyfikę prowadzenia inwestycji w górskiej miejscowości uzdrowiskowej. Przypomniał, że sezon budowlany ograniczają warunki pogodowe, a harmonogram prac musi uwzględniać również intensywny ruch turystyczny oraz wydarzenia odbywające się w Szczawnicy przez większą część roku.
orpac. r/































