Zniszczony grób zmarłego strażaka z Podhala. Przypadek czy dewastacja? - podhale24.pl
Szczawnica
Clouds
13°C
Clouds
14°C
Clouds
14°C
Clouds
15°C
Clouds
13°C
Clouds
12°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 17 | 34 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 10 | 20 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 12 | 24 %
Kartka z kalendarza
04.08.2026, 09:33 | czytano: 8571

Zniszczony grób zmarłego strażaka z Podhala. Przypadek czy dewastacja?

Tragiczna historia pobicia Pawła Ziętkowicza zbulwersowała całe Podhale. Choć po dwóch latach prokuratura w końcu stawia zarzuty sprawcy, nad sprawą znów pojawiają się emocje - na grobie zmarłego druha doszło do zniszczeń.

Zdj. Alert Podhale24
Zdj. Alert Podhale24
Sygnał w tej sprawie trafił na nasz Alert wraz ze zdjęciem oraz dopiskiem: "Zniszczyli grób strażaka z Podhala. "Niepokoją Pawła zza grobu" W Białym Dunajcu zniszczono grób Pawła Ziętkowicza - 25-letniego strażaka, który zmarł dwa lata temu po tym, jak został pobity w miejscowej remizie przez innego strażaka".

Czy to celowa dewastacja, czy przypadkowe zapalenie suchych kwiatów od znicza - bada też policja, która otrzymała takie zgłoszenie.

Są zarzuty, nie ma zatrzymania


Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu prokuratura postawiła zarzuty mężczyźnie podejrzanemu o pobicie 25-letniego wówczas Pawła Ziętkowicza, druha OSP z Białego Dunajca. Choć od tragicznych wydarzeń w tamtejszej remizie minęły niemal dwa lata, śledczy dopiero teraz zdecydowali o pociągnięciu do odpowiedzialności Władysława M. Pozostali świadkowie zdarzenia, którzy jedynie przyglądali się zajściu, nie usłyszeli żadnych zarzutów.

Władysław M. usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego, a drugi - spowodowania u niego średnich obrażeń ciała.

Podejrzany nie przyznaje się do winy. Mimo poważnych zarzutów, prokurator nie zdecydował się na wniosek o areszt, lecz zastosował jedynie dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz 10 tys. zł poręczenia majątkowego.

Bójka przed procesją


Przypomnijmy. Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w nocy z 1 na 2 sierpnia 2024 roku w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Białym Dunajcu. Druhowie mieli tam omówić przygotowania do zbliżającego się odpustu parafialnego oraz ustalić, kto będzie niósł sztandar w procesji. Paweł Ziętkowicz nie brał udziału w spotkaniu od początku, dotarł tam dopiero później, dowożąc na prośbę kolegów jedzenie.

Podczas spotkania miało dojść do awantury między nim a starszym strażakiem, która przerodziła się w bójkę zarejestrowaną przez kamery monitoringu.

Około godziny drugiej w nocy pobity 25-latek został przyprowadzony przed swój dom przez samego sprawcę. Paweł, zakrwawiony, ale wciąż przytomny, powiedział matce, że został pobity. Potem stwierdził, że zostawił w remizie kluczyki i telefon, postanowił po nie wrócić.

Walka o życie


Zaniepokojone matka i siostra ruszyły za nim. Znalazły go leżącego na ziemi, opartego o żywopłot niedaleko remizy. Z relacji matki wynikało, że jej syn miał wówczas zmasakrowaną głowę, był sam i nikt z obecnych w remizie nie udzielił mu pomocy ani nie wezwał pogotowia. Służby ratunkowe wezwała dopiero matka poszkodowanego.

Paweł Ziętkowicz trafił na oddział neurochirurgii szpitala w Nowym Targu. Po kilkunastu dniach walki o życie, 11 sierpnia 2024 roku, młody strażak zmarł. Śledztwo przez blisko dwa lata prowadziła zakopiańska prokuratura rejonowa, nie podejmując w tym czasie decyzji o zatrzymaniach ani przedstawieniu zarzutów.
fi/
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
wystraszona17:09, 4 sierpnia 2026
do Jasia dobre pytania dlaczego i przez kogo ten morderca jest chroniony
1
Obiektywny15:10, 4 sierpnia 2026
Patrząc obiektywnie...oj ktoś naprawdę nie boi się Boga, zero szacunku...ale karma wraca...
1
Temida15:07, 4 sierpnia 2026
Karma wraca.... sprawiedliwość dosięgnie każdego.
Hańba dla tego psychola-wandala
1
Jasiu13:23, 4 sierpnia 2026
Dlaczego Władziu M. jest tak chroniony i przez kogo?
Reklama
0
Hades12:40, 4 sierpnia 2026
To jest właśnie mentalność białodunajecka.
Modlą się pod figurą,a za nic mają drugiego człowieka.
Zero szacunku, poszanowania bliźniego za życia, jak i po śmierci.
Mieszkam na terenie Białego Dunajca i z przykrością stwierdzam, że tutejsza mentalność ludzi to temat na pracę doktorską.
Zawiść, zazdrość, donosy,sąsiedzkie spory itd.
Ludzie co z Wami nie tak???
1
żal serce ściska10:53, 4 sierpnia 2026
Ja nie wierzę w przypadki !
33
Dunajcanka10:27, 4 sierpnia 2026
Po prostu znicz pękł i jeszcze zaczął się drugi palić , nie róbcie sensacji ze zwykłego zdarzenia. Czasem ludzie nie zwracją uwagi i do znicza solarnego wsadzają zwykłe wkłady.
2
Skinheads 6910:14, 4 sierpnia 2026
Ale macie buraków na tej wsi...
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
10
10.2026
Nie przegap!
15
08.2026
Nie przegap!
13
08.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
8
Sobota
Imieniny:Cypriana, Emiliana
Kliknij po więcej