Przypomnijmy, że w grudniu 2024 do nowotarskiego starostwa trafił wniosek gminy Czorsztyn o ustanowienie jej jako użytkownika działek. To dawałoby prawo do rozpoczęcia procesu o zasiedzenie nieruchomości.
Wyrzucony z klubu PiS
Jednak już w lipcu 2025, jeszcze zanim starostwo rozpatrzyło wniosek wójt Czorsztyna - wpłynął podobny wniosek. Tyle że tym razem stał za nim powiatowy radny PiS Stanisław Waksmundzki ze swoim synem Rafałem. Treść wniosku była zasadniczo podobna tyle, że w tym przypadku użytkownikiem mieliby być Waksmundzcy, właściciele okazałego pobliskiego hotelu Eco Active Resort Pieniny.
W artykule oraz materiale filmowym, który przygotowaliśmy wypowiadali się zbulwersowani sprawą mieszkańcy. Przedstawiliśmy też stanowisko Waksmundzkich, którzy przekonywali, że jako właściciele hotelu, który wybudowali na terenie zakupionego dawnego Fabloku, mają prawo także do dwóch działek niegdyś przez firmę użytkowanych.
Jednak Stanisław Waksmundzki, który po naszym artykule stracił stanowisko przewodniczącego Komisji Porządku Publicznego i Bezpieczeństwa Obywateli oraz został usunięty z klubu PiS - pozwał dziennikarza. I to z art. 212 Kodeksu Karnego, za który grozić może nawet do roku więzienia.
Pomówienie czy relacja
Już we wrześniu adwokat biznesmena skierował prywatny akt oskarżenia przeciwko Józefowi Figurze, w którym zarzuca autorowi tekstu, że naraził go "na utratę zaufania potrzebnego dla sprawowania funkcji radnego Powiatu nowotarskiego, jak również jako przedsiębiorcy wykonującego działalność gospodarczą na terenie Podhala".
W uzasadnieniu czytamy, że Stanisław Waksmundzki zlecał koszenie działek, a dwie faktury za wykonanie tych prac miały dowodzić, że "był posiadaczem samoistnym tych działek".
Jednak podczas rozprawy 18 lutego 2026 sędzia Aleksander Jędryka umorzył postępowanie karne przeciwko dziennikarzowi uznając, że "społeczna szkodliwość czynu jest znikoma".
Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że - jak wynika z artykułu i nagrania wideo - "dziennikarz wiernie przedstawił wypowiedzi swoich rozmówców - mieszkańców Czorsztyna zbulwersowanych ogrodzeniem terenu i możliwością uwłaszczenia się osoby pełniącej funkcję radnego na działkach, co do których gmina złożyła wniosek o ujawnienie w ewidencji gruntów jako przedmiotu jej posiadania".
Pożądana bezinteresowność
Sąd zauważył, że faktycznie cytowane wypowiedzi mieszkańców narażają radnego na utratę zaufania publicznego przy którym pożądana jest osobista bezinteresowność. Jednak przypomniał stanowisko sądu najwyższego, według którego "granice koniecznej do zaakceptowania krytyki są szersze w przypadku polityka aniżeli osoby prywatnej".
"Istotne dla oceny społecznej szkodliwości czynu są w niniejszej sprawie opisane wyżej okoliczności a zwłaszcza fakt, że przedmiotowy materiał dziennikarski dotyczył spraw publicznych i relacjonował poglądy mieszkańców na wzbudzającą ich zainteresowanie sprawę. Niesporne jest również, że główną intencją i motywem działania oskarżonego było opisanie tematu szczególnie interesującego dla społeczności Czorsztyna w ramach wypełniania społecznej roli dziennikarza. Podkreślić należy, że artykuł rzetelnie opisuje poglądu obydwu zainteresowanych stron. Zważywszy na te okoliczności w ocenie sądu społeczna szkodliwość czynu zarzuconego Józefowi Figurze jako pomówienie z art. 212 par.2 k.k. - jest znikoma".
Cenne prawo do informacji
W marcu pełnomocnik skarżącego adw. Jan Huzior złożył zażalenie na postanowienie sądu. I tym razem sąd uznał dziennikarskie racje.
"W państwie demokratycznym prawo społeczeństwa do informacji jest dobrem szczególnie cennym, a rola dziennikarza jako zbierającego, weryfikującego ważne informacje ma charakter kluczowy. Krytyka dziennikarska nie może podlegać bezpodstawnym ograniczeniom, co oskarżenie w niniejszej sprawie zdaje się ignorować - podkreślił w uzasadnieniu sędzia Arkadiusz Penar.
To jeszcze nie koniec
Orzeczenia sądów w sprawie dziennikarza nie kończą jednak sądowych pozwów ze strony Stanisława Waksmundzkiego. Radny pozywa również mieszkańców Czorsztyna, którzy odważyli się wyrazić swoje zdanie w naszym materialne. W piątek rozpoczyna się sprawa przeciw czorsztyńskiej radnej Magdalenie Bochniak. Będziemy relacjonować jej przebieg.
Niedawno starostwo uznało, że to gmina została ustanowiona użytkownikiem działek.
fi/





























