- Różnej wielkości, mniejsze i większe, ale niektóre są wielkości pięści. Nie są duże, ale jak jedziesz autem, to stuka, jakbyś śrubę wbił - opisuje mieszkaniec Lasku.
Według Czytelnika problem nie dotyczy jednego miejsca. Pozostałości mają występować na odcinku liczącym kilka kilometrów. - Jadąc samochodem, aż czuć pod kołami, jak bije. To jest kilka kilometrów pozostawionych pozostałości - informuje.
O sprawę zapytaliśmy Powiatowy Zarząd Dróg w Nowym Targu. Dyrektor PZD Tomasz Filar potwierdza, że zarządca drogi wie o problemie.
- Tak, wiemy. Wykonawca nakładki asfaltowej w Ludźmierzu ma to zrobić. Podczas jego prac te naniesienia powstały - mówi Tomasz Filar. Oznacza to, że pozostałości mają zostać usunięte przez firmę odpowiedzialną za prowadzone roboty.
Prace, o których mowa, prowadzone były w ostatnich dniach w Ludźmierzu. W piątek 4 września, w związku z wykonywaniem warstwy ścieralnej jezdni, całkowicie zamknięto odcinek drogi od Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala do pętli autobusowej w Ludźmierzu.
r/




























