Jak twierdzi, firma, która wygrała przetarg źle wywiązuje się ze swoich obowiązków, a interwencje w Urzędzie Gminy Biały Dunajec niewiele dają. - Kto będzie odpowiadał, gdy wydarzy się tragedia i żadne służby do nas nie dotrą? Pan wójt, który jest zarządcą drogi, czy osoba, która wygrała przetarg na odśnieżanie? A może razem zrobią zrzutkę na śmigłowiec, który do na doleci? Taka sytuacja nie zdarza się po raz pierwszy tej zimy - dodaje.
Wójt gminy Andrzej Jacek Nowak zapewnia, że zna problem, a gmina i firma odśnieżająca robią co mogą, żeby udrożnić drogę do tej części wsi. Podkreśla jednak, że to wysoko położone osiedle, dojazd do niego jest stromy, a teren nieosłonięty, przez co nawet świeżo odśnieżona droga zostaje za niedługo z powrotem zawiana śniegiem. Przyznaje, że gdy nadchodzi kulminacja opadów, służby nie nadążają z odśnieżaniem i mieszkańcy muszą liczyć się z tym, że odśnieżenie drogi trochę potrwa. - Nie zostawiamy oczywiście mieszkańców bez pomocy. Jeszcze dziś wyślę tam urzędników, żeby sprawdzili aktualną sytuację. W takich sytuacjach mieszkańców proszę o telefony do gminy, radnego lub sołtysa, którzy mają kontakt z firmą odśnieżającą - dodaje.
r/




























