Wygrana walka o indywidualne tablice rejestracyjne

Po półrocznej walce z urzędnikami Andrzej Pichniarczyk z Czorsztyna otrzymał w końcu zgodę na indywidualne tablice rejestracyjne dla swojego samochodu z napisem "K1 Bravo".
Początkowo wydział komunikacji Starostwa Powiatowego w Nowym Targu nie chciał zgodzić się na takie tablice. Urzędnicy argumentowali, że napis jest niezgodny z przepisami - "Bravo" nie jest polskim słowem. Pan Andrzej wystąpił więc o tablice z nazwą "Fabus" - jego syn to Fabian, a Fabuś to zdrobnienie, którego używają w stosunku do niego rodzice. Ale i tym razem wydział komunikacji odmówił. Trzecim razem zawnioskował o "K1 Brawo", przekonując, że "Brawo" jest słowem polskim i oznacza oklaski. Odmówiono mu, ale o skargach, jakie złożył u starosty, marszałka i rzecznika praw obywatelskich, urzędnicy zmienili zdanie. Pan Andrzej nie ustępował jednak i nadal walczył o tablice "K1 Bravo". I po półrocznej walce, która zakończyła się w mijającym tygodniu, otrzymał zgodę.

Źródło: Dziennik Polski

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 14.03.2010 11:34