
Koalicja rządząca - jak sami siebie określili - w osobach radnych Bartłomieja Garbacza i Jana Sięki rozpoczęła w piątkowy wieczór internetowe spotkanie z mieszkańcami. Trwało ono dwie godziny, a oglądane było przez nieco ponad 20 osób.
Po złożeniu widzom życzeń na nowy rok przewodniczący Rady Miasta wyjaśnił, że spotkanie zorganizowała "rządząca w Radzie koalicja". - Bo to Rada Miasta stanowi o kierunkach działania burmistrza, wyznacza - na co mają iść pieniądze, uchwala uchwały i to nasze kluby mają decydujący głos o tym, co się dzieje w Nowym Targu - mówił Jan Sięka.
Nabywanie doświadczeń
Przypomniał, że Rada ukonstytuowała się 8 maja ub.r. i w tym czasie "niektórzy nabywali doświadczenia, a niektórzy musieli nauczyć się nowej roli - jak część radnych, która jest w tej chwili w mniejszości". - To pół roku to był gorący, intensywny czas, pełen zwrotów akcji, różnych konfliktów, docierania się między naszymi klubami, a burmistrzem oraz między nami, a dwoma pozostałymi klubami - komentował radny Sięka.
Mówił o tym, że teraz "zaczyna się współpraca, rada i burmistrz ucierają wspólne stanowiska w toku niełatwych negocjacji", że "jest postęp, bo coraz łatwiej się rozmawia" - a efekty zobaczymy jeszcze w tym roku.
Była mowa o "jednogłośnym niemal uchwaleniu budżetu", jednogłośnym - bo "głos wstrzymujący się nie liczy".
Po kilku minutach dotarł na spotkanie Maciej Tokarz i dalej przez dwie godziny liderzy klubów Nowy Targ dla Mieszkańców i Razem Nowy Targ - mówili o swoich osiągnięciach.
Osiągnięcia
Zaliczyli do nich przeznaczenie miliona złotych na rozbudowę sieci ciepłowniczej w centrum Miasta, przeznaczenie z budżetu 200 tys. zł na przygotowanie koncepcji zagospodarowania brzegów Białego Dunajca pod kątem rekreacyjnym ("żeby przestrzeń zrobić bardziej bezpieczną i przyjazną dla mieszkańców"), powrót do idei budżetu obywatelskiego ("co ma pobudzać ludzi, by wzięli w swoje dłonie ster" - kwota przeznaczona na ten cel to 350 tysięcy), poprawę układu komunikacyjnego (zadania w budżecie to: północna obwodnica i 100 tysięcy na dokumentacje plus pomysł włączenia w inwestycję powiatu - a same prace projektowe dotyczyć mają budowy skrzyżowania - ronda na połączeniu zakopianki z ul. św. Anny i dalej droga ma być poprowadzona na wschód), przywrócenie przejazdu przez starą zakopiankę, kolejne rondo na ulicach Parkowej i Bohaterów Tobruku, łącznik z Polany Szaflarskiej - jako wygodny i bezpieczny wyjazd z osiedla, budowę kortu tenisowego i boiska wielofunkcyjnego przy al. Solidarności (w miejscu boiska i starego skate-parku), dodatkowe połączenie drogowe z ulicy Sikorskiego na Aleje 1000-lecia, na most na Białym Dunajcu, plany organizacji Gali Sportu (za 30 tys. zł) "jako formy uhonorowania sportowców odnoszących sukcesy na różnych arenach".
Była mowa o planach budowy mostu albo kładki z Grela - nadal nie wiadomo, która koncepcja wygra.
Co ze skrzyżowaniem na Grelu?
Od jednej z osób oglądających tę konferencję padło pytanie - co dalej w sprawie przebudowy skrzyżowania ulic Grel i św. Anny.
Przypomnijmy - obaj radni - Garbacz i Tokarz - są członkami komisji powołanej specjalnie w celu rozwiązania tego problemu. - Przy powołaniu tej komisji, założenie jakie miałem w głowie - to odkryć mit przebudowy tej drogi, czemu się nie udało do tej pory tego przebudować. Udało się nam poukładać kilka tematów. Wiem, że Maciek ma koncepcję zakończenia i rozwiązania tego problemy, ale życie pokaże czy nam się uda. Rozwiązanie może nie spełni wszystkich oczekiwań - mówił Bartłomiej Garbacz.
Jeszcze mniej wyjaśnień udzielił drugi z radnych, który stwierdził, że "mimo obecności na posiedzeniach komisji dwóch skonfliktowanych stron, czyli burmistrza i państwa Lejów - posiedzenia były spokojne i konstruktywne". - Wiem już mniej więcej jakie zaprezentuję konkluzje radnym z komisji. Nie będę ich na razie zdradzał. Przedstawię je w sprawozdaniu - mówił Maciej Tokarz i dodał, że przewiduje jeszcze dwa posiedzenia komisji, a "koniec prac to pierwszy kwartał tego roku".
Obaj panowie stwierdzili, że stracili kilka miesięcy, ponieważ burmistrz nie przekazywał radnym dokumentów.
Pytania
Padły także pytania o możliwość zakazu używania fajerwerków, czy powołania na nowo Straży Miejskiej.
Co się tyczy petard to radni stwierdzili, że "czas fajerwerków mija" bo taki ten teraz trend, a poza tym "administracyjnie nie da się wyegzekwować takiego zakazu".
W kwestii powrotu Straży Miejskiej do Nowego Targu - prawdopodobnie ogłoszone zostaną w tej sprawie konsultacje społeczne. Bo jak poprzez konsultacje 10 lat temu zdecydowano o likwidacji formacji, tak i teraz to nowotarżanie mają się w tej sprawie wypowiedzieć.
Na pytanie o przyszłość hokeja w Nowym Targu - padła odpowiedź, że "Miasto ma się zaangażować organizacyjnie i kapitałowo w klub". - Zawodnicy będą mieli zapewnione wynagrodzenie w formie stypendiów, ale będzie też większe zaangażowania miasta, by mieć wgląd w finanse klubu - mówił radny Tokarz.