
Kilka dni temu pisaliśmy o zamkniętych wyciągach narciarskich w Gorcach.
"Narciarskie stacje, po których pozostały tylko wspomnienia. Pamiętacie? Podzielcie się swoimi historiami!". Na nasz apel o wspomnienia jako pierwszy odpowiedział Mateusz Mlekodaj dzieląc się nie tylko rodzinną historią, ale także zdjęciami.
- Jeżeli chodzi o wyciągi na Rdzawce to na początku lat 90-tych prowadzili jeden z nich moi rodzice, Kazimierz i Zdzisława Mlekodajowie. Ja miałem wtedy około 17 lat. Po kilku latach Rodzice otworzyli mniejszy wyciąg w Obidowej. Łagodny stok, gdzie dzieciaki z całej okolicy i nie tylko, właśnie tam stawiły swoje pierwsze kroki ma nartach. Mój syn pierwsze szusy uskuteczniał tam w wieku 18 miesięcy.
Wyciąg został zamknięty i zdemontowany po 23 latach działalności. W tym roku Tata reaktywował działalność, ale z powodu braku śniegu i klienteli była to działalność bardziej "hobbistyczno-sentymentalna". Jeśli jednak spadnie trochę śniegu na pewno będzie czekał na wszystkich spragnionych wspomnień i klimatu nart lat 90-tych z dala od zgiełku wielkich stacji - wspomina Mateusz Mlekodaj odsyłając po wiadomości o ewentualnym uruchomieniu wyciągu na stronę www.wyciag-obidowa.pl.
www.wyciag-obidowa.pl!
W komentarzach pod naszym tekstem pojawiły się jeszcze takie miejsca jak wyrwirączka na Walusiowej, wyrwirączka na stoku koło Kaplicy w Rabce oraz w kotle przy schronisku na Maciejowej, na Bani, wyciąg nad Ceremugą w Rabce, wyciąg przy schronisku na Turbaczu, wyrwirączka na Łapsowej Polanie, ośla łączka w Klikuszowej, wyrwirączka za narciarnią w Szaflarach... Kto pamięta?
A w galerii zobaczcie zdjęcia z rodzinnego archiwum Mateusza Mlekodaja i wspomnienia z Obidowej.
Jeśli ktoś z Was chciałby podzielić się wspomnieniami i zdjęciami - piszcie:
jozef.figura@podhale24.pl
Józef Figura