Są miejsca, gdzie kanalizacja nigdy nie dotrze

Pytanie padło podczas poniedziałkowej, rabczańskiej sesji rady miasta. Burmistrz mówi, że środki się znajdą.
Radna Ewa Dyrda zapytała burmistrza Leszka Świdra o jego udział w forum wójtów i burmistrzów organizowanym w Bukowinie Tatrzańskiej.

- Jeśli chodzi o kanalizację to dla miasta nic nie ma, są jedynie środki dla sołectw - przyznaje burmistrz. - Ale aby je otrzymać trzeba mieć gotowe projekty. My mamy dwa niewielkie odcinki i to wszystko - rozkłada ręce.

- A oczyszczalnie przydomowe, które mogą obsłużyć np. kilka sąsiednich posesji? Taką dokumentację można zrobić w ciągu miesiąca! Musimy działać, bo w innym wypadku będziemy płacić kary. Za wszelką cenę trzeba z tym iść do przodu - apeluje Ewa Dyrda.

Leszek Świder choć zgadza się z potrzebą działań, przyznaje, że nie wszędzie jest to możliwe.

- Zakład Wodociągów i Kanalizacji przygotował mapę gminy, na której zaznaczone są osiedla, które nigdy nie zostaną przyłączone do sieci kanalizacyjnej, bo to się ekonomicznie nie opłaci. Wysłaliśmy pismo do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska o finansowanie tam przydomowych oczyszczalni, ale dotąd nie mamy odpowiedzi. Mam deklarację, że jeśli gmina wskaże takie tereny, a będzie możliwość tam budować przydomowe oczyszczalnie- to takie środki się znajdą - tłumaczy Leszek Świder.
fi/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 01.04.2025 09:30