
Prokurator Prokuratury Rejonowej w Zakopanem skierował do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu wniosek o umorzenie postępowania prowadzonego przeciwko Piotrowi W. podejrzanemu o zabójstwo 14-letniego syna. Jednocześnie prokurator zawnioskował umieszczenie mężczyzny w zakładzie psychiatrycznym, bowiem zdaniem biegłych - jest chory i znów może zabić..
Do tragedii doszło w sierpniu ub. roku na terenie jednego z pensjonatów w Białym Dunajcu.
20 sierpnia 2024 r., 45-letni Paweł W. z Siedlec przyjechał na Podhale z trójką dzieci. Dzień później obsługa pensjonatu znalazła ukryte pod kołdrą ciało najstarszego z chłopców, 14-latka.
- W wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok dziecka ustalono, że przyczyną śmierci chłopca były rany cięte szyi. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że czynu dopuścił się ojciec pokrzywdzonego, mieszkaniec województwa mazowieckiego, który na terenie obiektu przebywał jeszcze z dwójką dzieci. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie usłyszał zarzut zabójstwa. W przeszłości podejrzany leczył się psychiatrycznie - informuje prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej dodaje, że w toku prowadzonego postępowania powołano biegłych psychiatrów, na wniosek których Sąd zarządził obserwację psychiatryczną wobec podejrzanego.
Biegli wskazali, że "w czasie popełniania zarzucanego mu czynu, mężczyzna miał zniesioną zdolność do rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem" oraz wymaga umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym, "gdyż istnieje realne i wysokie prawdopodobieństwo dokonania przez niego z przyczyn chorobowych takich samych lub podobnych czynów, jak zarzucane mu w tej sprawie."
s/