Starosta Hamerski odpowiada na zarzuty o nepotyzm: "Nie mamy podstaw prawnych"

"Nie złamano prawa" - odpowiada starosta Tomasz Hamerski na zarzuty o nepotyzm po zatrudnieniu córki Jacka Króla, urzędującego członka zarządu powiatu nowotarskiego w Powiatowym Zarządzie Dróg w Nowym Targu. Mimo fali krytyki i oskarżeń o budowanie polityczno-rodzinnego układu w lokalnym samorządzie, władze powiatu nie planują żadnych konsekwencji wobec osób zaangażowanych w sprawę.
Powiat mierzy się z poważnym kryzysem wizerunkowym po ujawnieniu zatrudnienia córki Jacka Króla - urzędującego członka Zarządu Powiatu Nowotarskiego - na stanowisku urzędniczym w Powiatowym Zarządzie Dróg (PZD). Sprawa wywołała falę krytyki, zarzuty o nepotyzm i liczne komentarze nie tylko lokalnie, ale również w ogólnopolskich mediach. W centrum sprawy znalazły się powiązania personalne i polityczne wewnątrz struktur powiatowych. Na ostatniej sesji Rady Powiatu interpelację w tej sprawie złożyli radni Michał Glonek i Piotr Wójciak. Odpowiedzi udzielił starosta Tomasz Hamerski.

W swoim piśmie Hamerski odrzuca zarzuty o celowe działanie lub współudział władz powiatu w kontrowersyjnym zatrudnieniu. Jak zaznacza, "członkowie Zarządu Powiatu Nowotarskiego - z wyłączeniem urzędującego członka - nie mieli wiedzy o zatrudnieniu osoby powiązanej rodzinnie z Jackiem Królem". Starosta podkreśla również, że żaden z członków zarządu nie uczestniczył w procedurze rekrutacyjnej prowadzonej przez Powiatowy Zarząd Dróg.

Odpowiadając na pytanie radnych o planowane działania zapobiegawcze, Hamerski zasłania się obowiązującym stanem prawnym. Wskazuje, że przepisy Kodeksu pracy i RODO nie pozwalają na gromadzenie informacji o relacjach rodzinnych kandydatów i pracowników - nawet w celu zapobiegania nepotyzmowi. Zdaniem starosty, pozyskiwanie takich danych musiałoby być uzasadnione interesem prawnym pracodawcy, co w obecnym stanie prawnym "jest praktycznie niemożliwe do wykazania".

Co więcej, Hamerski zaznacza, że nie zachodzi bezpośrednia podległość służbowa pomiędzy Jackiem Królem a jego córką zatrudnioną w PZD. Odwołuje się przy tym do zapisów ustawy o pracownikach samorządowych oraz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, które zakazują jedynie zatrudniania osób bliskich w relacji bezpośredniego podporządkowania. Jak dodaje, sam Król nie sprawuje nadzoru nad Powiatowym Zarządem Dróg.

Starosta jednak, mimo kontrowersji i negatywnego odbioru społecznego, nie zapowiada żadnych konsekwencji personalnych wobec Jacka Króla. Nie ma także mowy o wdrażaniu nowych procedur, które realnie ograniczyłyby ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości.

W świetle tych wydarzeń, mieszkańcom i opinii publicznej pozostaje pytanie: czy prawo powinno chronić prywatność pracowników kosztem przejrzystości w administracji publicznej? I czy powoływanie się na luki w przepisach może być usprawiedliwieniem dla działań, które - choć legalne - są moralnie wątpliwe?

r/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 16.05.2025 08:33