Nowotarżanie uczcili 82. rocznicę zbrodni wołyńskiej (zdjęcia)

NOWY TARG. Mszą w kościele św. Katarzyny oraz złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy pod tablicą "Ofiarom Zbrodni Wołyńskiej" nowotarżanie uczcili 82. rocznicę "krwawej niedzieli".
Przypomnijmy, za symboliczny początek rzezi wołyńskiej uznawany jest dzień 9 lutego 1943 roku, kiedy to oddział Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) - zbrojnego ramienia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery - wymordował polskich mieszkańców miejscowości Parośla na Wołyniu. Ukraińscy nacjonaliści postawili sobie za cel eksterminację ludności polskiej z terenów uznawanych przez nich za ziemie ukraińskie, "oczyszczenie" przedwojennych polskich Kresów południowo-wschodnich z polskiego pierwiastka.

Dokładnej liczby pomordowanych w bestialski sposób na Wołyniu i wschodniej Małopolsce Polaków podać się nie da, historycy najczęściej oszacowują ją na 50-60 tysięcy.

Apogeum rzezi wołyńskiej, tzw. "krwawa niedziela", przypadła 11 lipca 1943 roku. 22 lipca 2016 r. Sejm RP ustanowił więc 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

Organizatorem dzisiejszych obchodów w stolicy Podhala była Nowotarska Grupa Mieszkańców "Pamięć", a w uroczystości uczestniczyli m.in. posłanka Anna Paluch, przedstawiciele nowotarskiego starostwa, kombatantów i stowarzyszeń oraz organizacji ze sztandarami, na czele ze Związkiem Podhalan.

Podczas kazania w kościele padły słowa "przebaczenie" i "pojednanie", wspomniano też tych Ukraińców, którzy z narażeniem życia pomagali i ukrywali swoich polskich sąsiadów przed banderowskimi oprawcami. Potem, pod Krzyżem Katyńskim, pod którym umieszczona jest tablica, o rzezi wołyńskiej i konieczności pamięci o niej mówili Anna Paluch i wicestarosta Robert Furca. Bardzo natomiast mocno, wręcz antyukraińsko, zabrzmiało wystąpienie Krystiana Mordarskiego z nowotarskiego oddziału Konfederacji Nowa Nadzieja, rozpoczęte słowami: "Nic dobrego ze wschodu nas nie spotkało". Mordarski żądał następnie od Ukrainy przeprosin, zadośćuczynienia, ekshumacji, mówił o "pomrukiwaniach" ukraińskiego ambasadora i o czerwono-czarnych flagach - symbolu "rzezimieszków od Bandery", które wciąż powiewają na Ukrainie.

Przypomnijmy jednak, ten jakże trudny, ciężki i ważny dla polsko-ukraińskich stosunków temat, jest wciąż poruszany na najwyższych szczeblach. W czerwcu wiceminister kultury Ukrainy potwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że Polska otrzymała pozwolenie na kolejną ekshumację, we wsi Zboiska, leżącej dziś w granicach administracyjnych Lwowa, co również zapowiedział Donald Tusk podczas swojego exposé w Sejmie. To druga zgoda na prowadzenie ekshumacji na terenie Ukrainy. Podczas rozpoczętych 24 kwietnia ekshumacji w Puźnikach wydobyto szczątki co najmniej 42 osób - kobiet, mężczyzn i dzieci.

Nowotarskim obchodom tragicznej rocznicy towarzyszyły przejmujące, drastyczne wiersze o rzezi wołyńskiej, a zakończyła je wspólna modlitwa.

p/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 11.07.2025 22:03