
Zalane drogi, prywatne posesje, zerwane brzegi, zagrożone mosty - w Rabce, jak zapewnia burmistrz miasta Ewa Przybyło, sytuacja nie jest dramatyczna, ale ulewa wyrządza coraz większe szkody. - Panujemy jednak nad sytuacją - zapewnia.
Wczoraj po południu w Rabce powołano sztab kryzysowy, który przez 24 godziny monitoruje sytuację. Do tej pory wydano już tysiąc worków z piaskiem celem zabezpieczenia domostw przed zalaniem. - Jeżdżą też cztery ekipy, które interweniują, kiedy trzeba - zapewnia burmistrz.
Woda wyrządza szkody we wszystkim miejscowościach gminy. W Ponicach przy kościele zabrała część drogi powiatowej, z kolei zagrożony zerwaniem most umocniono płytami betonowymi. Podobnie było w Rdzawce - tu też rwący potok zagroził drodze powiatowej i mostowi. W Rabce podtopiło szkoły w Zarytem i "dwójkę". Interweniowali strażacy. Zabezpieczano też bank BPH przy ul. Kilińskiego przez wylewającym potokiem. Z kolei w Chabówce mieszkańcy układali przy posesjach worki z piaskiem.
- Panujemy nad sytuacją, nie ma klęski żywiołowej - uspokaja burmistrz Przybyło. Cały czas monitorujemy to, co się dzieje, jesteśmy w pogotowiu i reagujemy tam, gdzie jest to konieczne - deklaruje. Całą dobę otwarty jest skład budowlany przy ul. Kasprowicza, skąd, w razie potrzeby, pobierany jest materiał potrzebny do walki z wodą. Cały czas czynny jest też alarmowy numer telefonu sztabu kryzysowego - 26 79 263 - pod którym można zgłaszać zagrożenie i potrzebę interwencji.
Zamknięte zostały ujęcia wody Poniczanka i Potok Luboński. Woda dla Rabki doprowadzana jest z ujęcia w Rabie Wyżnej.
r/