Ostatnie konkursowe występy na festiwalu w Zakopanem (duża galeria)

Środa była dniem szczególnym dla uczestników 56. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. To właśnie wtedy publiczność zobaczyła ostatnie prezentacje konkursowe. Na scenie pojawiły się zespoły ze Słowacji, Polski i Cypru. Kto zdobędzie główne trofea? Dowiemy się już w czwartek wieczorem podczas koncertu finałowego.
Obrzędowe wesele ze Słowacji

Widownia festiwalowa mogła poczuć atmosferę tradycyjnego słowackiego wesela. Artyści przywieźli program "Veselia", w którym panna młoda wkracza do nowego domu i prosi rodzinę pana młodego o przyjęcie. Symboliczne gesty niosły ze sobą dawne znaczenia związane ze szczęściem i pomyślnością.

Nie zabrakło też weselnych smaków i tańców. Goście częstowani byli kołaczem, którego trudno było rozerwać - tak jak, według wierzeń, nie miało się przerwać małżeńskie szczęście. W rytmie czardasza i innych tradycyjnych melodii wesele kończyło się odejściem nowożeńców. Całość powstała na podstawie zapisów badacza Józefa Strečanskiego i była wiernym odtworzeniem zwyczajów sprzed lat.

Góralskie limiyrzysko spod Piwnicznej

Polska Dolina Popradu przeniosła widzów do górskich przysiółków, gdzie niegdyś wypalano węgiel drzewny. Program "Na limiyrzysku u Jona" to opowieść o ciężkiej pracy i wspólnym świętowaniu, które jej towarzyszyło.

Na scenie zobaczyliśmy nie tylko narzędzia i makietę miejsca wypału, ale też całą codzienność górali: modlitwy o błogosławieństwo, zabawy przy muzyce i wspólne tańce. Pojawiły się polki, suroki, obyrtane i pełne werwy przyśpiewki. Widzowie mogli poczuć, że tu - w górach - droga od człowieka do człowieka zawsze była krótka.

Cypr - tańce, legendy i zapach kwiatów

Na zakończenie środowego wieczoru scena należała do zespołu z Cypru. Ich widowisko było barwną podróżą przez codzienność mieszkańców północnej części wyspy: od pracy w polu i wspólnych żniw, przez zaloty podczas wesel, aż po opowieści o orłach szybujących nad górami Beşparmak.

Każdy taniec miał swoją historię - kobiece zabawy, męskie popisy siły, radosne przygotowania do ślubu czy wreszcie tańce symbolizujące miłość i urodzaj. W melodii "Dillirga" zabrzmiało piękno cypryjskiego krajobrazu, a w tańcu "Feslikan" - zapach górskich kwiatów. Na finał wszyscy artyści zatańczyli "Kozan", tradycyjny taniec jedności, kończący cypryjskie wesela.

Czekając na werdykt

Po środowych prezentacjach konkursowych pozostało już tylko jedno - oczekiwanie na decyzję jury. W czwartek wieczorem podczas uroczystego koncertu finałowego poznamy zwycięzców i jeszcze raz spotkamy wszystkie zespoły, które przez ostatnie dni ożywiały w Zakopanem koloryt swoich tradycji.

em/s

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 21.08.2025 00:16