Jutro z samego rana wystartują uczestnicy rowerowego Rajdu Wokół Tatr

Blisko 200 kolarzy z całej Polski ruszy na trasę, by pokonać dystans 205 km.
- Ale to nie jest wyścig, tu chodzi o pokonanie trasy i własnych słabości a nie o czas. - podkreśla Krystian Piróg, organizator imprezy.

Amatorzy szosowego kolarstwa startować będą z Nowego Targu 30 sierpnia w 15-osobowych grupach od godz. 7.30 do 8.30. Potem ruszą w stronę Czarnego Dunajca, gdzie skręcą na Chochołów i Suchą Horę, dalej trasa powiedzie ich przez Trstenę, Orawice, Liptowski Mikulasz, Preszów, Podbańskie, Smokowiec i Tatrzańską Łomnicę do Łysej Polany i przez Bukowinę Tatrzańską do Nowego Targu.

Najlepszym na pokonanie tej trasy wystarcza niespełna 7 godzin. Co ciekawe, większość uczestników to osoby spoza Podhala, niektórzy specjalnie rezerwują sobie ostatnią sobotę sierpnia właśnie, by wystartować w Rajdzie Wokół Tatr.

Trzeba pamiętać, że odbywa on się drogami publicznymi w normalnym ruchu ulicznym. Stąd konieczne jest przestrzeganie przepisów i zachowanie zasad bezpieczeństwa na całej trasie.

A ponieważ wiedzie ona w znacznej części drogami Słowacji, dlatego trzeba mieć ze sobą dowód tożsamości. Rower musi być także wyposażony w oświetlenie, zarówno z przodu jak i z tyłu. Jeśli jednak dojdzie już do kontaktu ze słowackimi stróżami prawa, dobrze mieć przy sobie kartę płatniczą lub trochę euro. Zdarzało się bowiem, że rowerzyści musieli na komisariacie oczekiwać, aż ktoś opłaci nałożony na nich mandat.

Trasa jest wymagająca, trzeba więc zadbać o odpowiednią odzież, pożywienie i napoje., mimo, że na trasie będą przygotowane bufety. Trzeba też pamiętać o ubezpieczeniu uwzględniającym przejazd przez terytorium Słowacji.

Pomysłodawcą rajdu przed blisko trzydziestu laty był nowotarżanin, Zygmunt Ostapiuk, który prowadził sklep rowerowy przy ul. Krzywej. Początkowo był to jedynie wypad grupki przyjaciół - początkowo 10-15 osób, potem grupa się podwoiła, by z czasem powstało Stowarzyszenie Rajd Wokół Tatr, a grupa kolarzy urosła do 250.

- Nie planujemy zwiększyć ilości uczestników, choć pewnie dałoby się znaleźć nawet 500-1000 chętnych, ale to byłoby już duże ryzyko - przyznaje organizator.

Każdorazowo rajd ma charakter charytatywny - tym razem uczestnicy będą składać się na wsparcie dla Michała Kolasy, serwisanta w jednym z nowotarskich salonów rowerowych, który przeszedł udar i teraz wymaga rehabilitacji.

fi/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 29.08.2025 13:41