Dlaczego nie ratrak, a pojazd wielofunkcyjny? Wśród radnych zapanowała konsternacja

Czarny Dunajec otrzymał pieniądze na budowę toru do narciarstwa biegowego oraz zakup sprzętu. A to, jaki będzie to sprzęt, było przedmiotem długiej dyskusji radnych.
Pierwotnie miał to być ratrak, ale jak przekonuje Jacek Piotrowski z biura rozwoju, bardziej przydatny od ratraka ma być sprzęt wielofunkcyjny, który można będzie wykorzystać w ciągu całego roku, a nie tylko zimą. Tylko czy taki ciągnik będzie w stanie wyratrakować zeskok skoczni narciarskiej?

Radni nie kryli obaw, a wiceburmistrz Michał Jarończyk przekonywał, że nie będzie z tym problemów. Ma to być sprzęt najbardziej odpowiadający potrzebom. Ma on możliwość wymiany układu jezdnego z opon na gumowe gąsienice i dołączenie dużej ilości osprzętu. Koszt będzie podobny jak w przypadku ratraka, za to możliwości ma mieć o wiele większe.

- Urządzenie poradzi sobie z podjazdem, pytaliśmy specjalistów, gdy byli na skoczni - zaznacza wiceburmistrz.

Jednak Daniel Domagała obawia się czy taki ciągnik będzie sobie dawać radę na skoczni.

- Z takim pytaniem zwróciliśmy się do zakopiańskiego COS-u więc dobór tego sprzętu był właśnie pod kątem przydatności także na skoczni - przekonywał Michał Jarończyk. Dodał przy tym, by radni skupili się na uchwałach, a nie ich szczegółach, które leżą w kompetencji władzy wykonawczej.

- Radny ma na każdym etapie prawo pytać, a wy macie obowiązek odpowiadać - ripostował Tadeusz Czepiel. - To wybrzmiało tak, jakbyśmy mieli przyjść do urzędu i tylko dziękować za pozyskane środki. Chodzi nam o to czy dobór tego urządzenia jest właściwy - podkreślał.

Ostatecznie po dyskusji radni jednogłośnie przyjęli zmiany wieloletniej prognozy finansowej gminy, wśród których była też budowa nowego toru do narciarstwa biegowego wraz z niezbędnym sprzętem.

fi/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 08.10.2025 11:32