
PIEKIELNIK. Policjanci grupy SPEED zakopiańskiej drogówki zatrzymali młodego kierowcę, który w terenie zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość aż o 63 km/h. Po trzech miesiącach od wydania - 18-latek stracił je stracił. By je odzyskać musi znowu zdać egzaminy.
Dziś przed południem policjanci grupy SPEED zakopiańskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierującego sportowym samochodem, który przekroczył dozwoloną prędkość jazdy o 63 km/h. Za kierownicą siedział 18-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego, który jechał przez centrum Piekielnika z prędkością 113 km/h.
- Za wykroczenie dokładnie po trzech miesiącach od jego wydania stracił swoje prawo jazdy. 18-latek otrzymał dzisiaj 14 punktów karnych oraz został ukarany mandatem karnym w wysokości 2 tysięcy złotych. Dwa tygodnie wcześniej, ten sam patrol przyłapał 18-latka na przejechaniu przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Za wykroczenie zgodnie z taryfikatorem otrzymał 500 zł mandatu karnego i 15 punktów karnych. Suma punktów karnych spowodowała zatrzymanie prawa jazdy. Aby je odzyskać młody kierowca musi zdać egzaminy ponownie - informuje oficer prasowy zakopiańskiej KPP as. sztab. Roman Wieczorek.
Przypominamy - przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym powyżej 50 km/h powoduje nałożenie na kierowcę mandatu, punktów karnych i zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Jeżeli w tym czasie kierowca zostanie zatrzymany podczas kierowania pojazdem policjanci nałożą na niego kolejny mandat, a okres bez prawa jazdy zostanie przedłużony do sześciu miesięcy. Jeżeli to nie pomoże i kierowca po raz kolejny będzie kierował samochodem, wówczas oprócz mandatu organ wydający prawo jazdy cofnie temu kierowcy uprawnienia do kierowania.
Z kolei kierowca mający prawo jazdy krócej niż rok znajduje się w gorszej sytuacji, ponieważ wejście na konto 21. punktu karnego skutkuje definitywnym zabraniem prawa jazdy. Uprawnień nie da się już odzyskać. Jest to możliwe dopiero drogą przejścia od nowa całego kursu na prawo jazdy i zaliczenia egzaminów państwowych.
opr. s/