Śmieci do poprawki - podwyżka nie przeszła, radni będą dyskutować dalej

Miała być jedna stawka 37 zł od osoby dla właścicieli mieszkań i domów. Z tym, że ci drudzy mogliby liczyć na 5 zł ulgi, jeśli kompostują odpady zielone. - A dlaczego nie 10 zł jak dotąd - oburzał się radny Marek Ciepliński.
Można się było spodziewać tego, że uchwała śmieciowa w Rabce-Zdroju wzbudzi ogromne emocje. I tak było.

Najwięcej obiekcji co do kompostowników miał radny Ciepliński, który i tak na wstępie zadeklarował, że będzie przeciw podwyżkom.

- Jeszcze nie mamy uszczelnionej gospodarki, ściągania od tych co nie płacą, niezasadne jest obciążanie kosztem osób, które się migają. Jest czas, by tą ściągalność zwiększyć. A jeśli chodzi o kompostowniki to - 5 zł różnicy to za mało. Mam obawy, że w domostwach, gdzie mieszkają 1-2 osoby mogą zrezygnować z kompostowania - podkreślił radny.

- Jest mi przykro, że jak szliśmy do wyborów obiecywaliśmy obniżanie stawek, a teraz stajemy się niewiarygodni. Mamy instrumenty by temu zapobiec, a nie zrobiliśmy nic - dodał Janusz Wójciak.

Burmistrz odpowiadając na te wątpliwości przekonywał, że prowadzone są kontrole ilości zameldowanych i urodzonych osób. Także przy wypłatach becikowego, czy dotacji z czystego Powietrza, a nawet wyborów.

Pytany o pomysły na rozwiązanie problemu Marek Ciepliński zasugerował, by zainwestować z sąsiednimi gminami w budowę własnej instalacji do kompostowania.

- Jeśli zainicjujecie i zaproponujcie innym samorządom, by pójść w tym kierunku - byłby to inny tonaż i kwoty za odpady. Możemy przygotować, jak przyjmiecie jako rada to docelowo - zauważył burmistrz. - Za zielone zapłaciliśmy 711 tys. zł. To pokazuje, ile moglibyśmy zjechać z kosztów.

Radni przychylali się do pomysłu Michała Świdra, który zaproponował, by zorganizować jeszcze jedną komisję problemową i by omówić nowe pomysły.

- Nie mamy żadnego rozwiązania ze strony pani prezes ZGK, tylko podliczenie, że jest wzrost tonażu więc trzeba dopłacić. Spółki powołuje rada gminy, pani prezes jest tylko pracownikiem powołanym przez burmistrza, ona ma prowadzić spółkę tak, by mieszkańcy byli zadowoleni. Na przyszłość trzeba znaleźć takie rozwiązanie, które będzie Rabkę rozwijało, a nie pogrążało. Zorganizuję komisję problemową przed następną sesją, by zdecydować w jakim kierunku iść - podsumował Rafał Hajdyła.

Ostatecznie projekt podwyżek przepadł w głosowaniu. Za zagłosowało jedynie 5 radnych, przeciw było 9, a 1 się wstrzymał.
W tym roku na dopłaty do śmieci w budżecie zaproponowano 1,2 mln zł, ale już wiadomo, że to niewystarczająca kwota.

Józef Figura

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 30.10.2025 07:30