
Podczas warsztatowych zajęć biologii w klasie siódmej uczniowie zamienili się w detektywów zdrowego żywienia.
Pierwszy moduł polegał na tworzeniu jadłospisu na jeden dzień na podstawie piramidy żywienia, tabel zapotrzebowania kalorycznego i strony ilewazy.pl. Okazało się, że dobranie odpowiedniego posiłku to prawdziwa łamigłówka - niemal jak układanie puzzli, tylko że z kaloriami i wartościami odżywczymi. Gdy już jadłospis wyglądał obiecująco, to okazywało się, że brakuje jeszcze pół tysiąca kalorii. Konsultacje z prowadzącym szybko uświadamiały, że sposób przygotowania posiłku może sprawić, że potrawa będzie "superkaloryczna" albo... lekka jak piórko.
Następnie rozpoczął się moduł, który mógłby nosić tytuł "CSI: Etykieta". Uczniowie z lupami w oczach i kalkulatorami w dłoniach analizowali składy produktów oraz przeliczali ilości cukru. Aby jeszcze lepiej uzmysłowić sobie skalę ukrytej słodyczy, odmierzali odpowiednią ilość cukru i wysypywali ją do woreczków, tworząc namacalne "cukrowe dowody". Widok rosnących na klasowej gazetce kolekcji wywoływał zarówno śmiech, jak i lekkie przerażenie, bo nikt nie spodziewał się, że w niektórych produktach słodkiego jest więcej niż podczas całej klasowej herbatki. Zajęcia nie tylko poszerzyły wiedzę biologiczną, ale też pokazały, że matematyka może się przydać w życiu, zwłaszcza gdy pomaga w kształtowaniu zdrowych nawyków.
Co najważniejsze, warsztaty zainspirowały uczniów do świadomego podejścia do codziennego odżywiania.
źródło: szkoła