
"To nie jest drobny incydent. To zachowanie, które można określić jedynie jako głupotę, skrajną ignorancję i całkowity brak odpowiedzialności" - komentuje Nadleśnictwo Krościenko.
Na terenie Leśnictwa Szczawnica ktoś wyrzucił do lasu 130 kilogramów różnego rodzaju mięsa, zrzucając je ze skarpy prosto do potoku.
"Wyrzucenie takiej ilości mięsa do środowiska stwarza poważne zagrożenie biologiczne zarówno dla zwierząt, jak i ludzi" - dodają leśnicy. I wyjaśniają, dlatego sprawa jest poważna: "130 kg mięsa to realna bomba epidemiologiczna - ryzyko chorób przenoszonych przez zwierzęta, skażenia wody i zaburzenia równowagi ekosystemowej. Przyciąga drapieżniki, dziki i gryzonie, a dla nich samych stanowi to śmiertelne zagrożenie. Powoduje zagrożenia dla ludzi - zwłaszcza w związku z postępującym rozkładem i bezpośrednim kontaktem mięsa z ciekami wodnymi. Pokazuje lekceważenie przyrody i elementarnych zasad współżycia społecznego"
Wyrzucanie odpadów do lasu - zwłaszcza odpadów biologicznych w takiej ilości - jest wykroczeniem zagrożonym wysokimi mandatami, a w tym przypadku może wiązać się również z odpowiedzialnością karną z tytułu narażenia na skażenie wody;
Straż Leśna prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Analizowany jest materiał z fotopułapek.
Jeśli ktokolwiek posiada informacje, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy, prosimy o kontakt z posterunkiem Straży Leśnej: kroscienko@krakow.lasy.gov.pl.
opr. s/