
Dzisiaj przed południem do TOPR dotarło zgłoszenie od matki dwudziestolatka, który wybrał się samotnie w dniu wczorajszym na Orlą Perć i nie ma z nim kontaktu.
Po sprawdzeniu schronisk i potwierdzeniu z policji, że telefon zaginionego nadal loguje się w Tatrach ratownicy podjęli poszukiwawczy lot śmigłowcem. Krótko potem wypatrzyli zwłoki młodego turysty, który spadł kilkaset metrów z rejonu Kozich Czub do doliny Koziej. Ratownikom pozostał smutny obowiązek transportu ciała do Zakopanego.
oprac. r/ źródło: TOPR