Sezon narciarski w Zakopanem wystartował dzięki armatkom śnieżnym (zdjęcia)

Choć zimowy krajobraz w tym roku nie rozpieszcza, w Zakopane sezon narciarski wystartował i - co zaskakujące - ma się całkiem dobrze. Brak naturalnych opadów śniegu nie zniechęcił ani zarządców stoków, ani turystów, którzy przyjechali na Podhale z myślą o aktywnym wypoczynku.
Na narty można wybrać się m.in. pod Nosal oraz na Harenda. To właśnie tam, dzięki intensywnemu naśnieżaniu, przygotowano trasy umożliwiające jazdę, mimo że poza nimi dominuje zieleń. Stoki wyraźnie odcinają się od otoczenia, tworząc wąskie pasy bieli na tle trawiastych zboczy.

Co istotne, w przeciwieństwie do wielu poprzednich sezonów, narciarze nie muszą stać w długich kolejkach. Ruch jest umiarkowany, a korzystający z wyciągów podkreślają komfort jazdy i brak tłoku. - Warunki nie są idealne, ale można spokojnie pojeździć, bez czekania i nerwów - mówią zgodnie amatorzy białego szaleństwa.

Z myślą o tych, którzy wolą inne zimowe atrakcje, obok stoku na Harendzie przygotowano także specjalnie naśnieżaną górkę saneczkową. Mogą z niej bezpłatnie korzystać zarówno dzieci, jak i dorośli, co jest dodatkową atrakcją dla rodzin spędzających święta pod Tatrami.

Choć śniegu jest niewiele i ogranicza się on głównie do tras narciarskich, turyści nie kryją zadowolenia, że mimo wszystko sezon udało się uruchomić. Pomogły w tym nocne przymrozki, które pozwoliły stacjom narciarskim na produkcję sztucznego śniegu i utrzymanie tras w przyzwoitym stanie.

Według zapowiedzi, nadchodzące ochłodzenie powinno sprzyjać dalszemu naśnieżaniu. Dzięki temu stoki mają szansę przetrwać okres świąteczno-noworoczny, a narciarze i saneczkarze - nawet przy skromnej zimie - nie zostaną całkiem pozbawieni swoich ulubionych atrakcji na Podhalu.

e/r

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 22.12.2025 18:30