
Zamiast jednego odwiertu miało być kilkanaście mniejszych. Co zostało z ambitnych planów?
Pierwotny pomysł, by otwór geotermalny wywiercić na terenie basenu nad Poniczanką, szybko został zaniechany. Okazało się bowiem, że ze względu na wody lecznicze istnieje ryzyko, że ich ciśnienie mogłoby się zmniejszyć. Tak było w jednym z uzdrowisk na Dolnym Śląsku, gdzie drążono tego typu odwiert.
- Na otarcie łez eksperci zaproponowali nam więc środki na tzw. odwiert skandynawski do 150 m głębokości, by ogrzać budynek. I my razem z Krynicą takie środki mieliśmy dostać. Krynica szybko zrezygnowała, bo niosło to za dużo obowiązków, a nie było gwarancji, że wszystko zakończy się sukcesem - tłumaczył podczas grudniowej sesji burmistrz Leszek Świder.
Rabka jednak postanowiła spróbować powalczyć o te środki. Na terenie przedszkola Semaforek w Chabówce miało powstać 11 odwiertów badawczych. Przez trzy lata miały być prowadzone tam badania, które miały wykazać, jakie temperatury można uzyskać i czy przedsięwzięcie jest opłacalne.
Gmina w ramach tego przedsięwzięcia miała wykonać kompleksową termomodernizację budynku, wymienić stolarkę, pokrycia dachu i docieplić budynek. I to zostało zrobione. Przedszkole pod koniec tamtej kadencji otrzymało 70-procentowe dofinansowanie z programu Klimatyczne Uzdrowiska.
- Ze strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska mieliśmy dostać wsparcie ekspertów, którzy pomogą przygotować przetarg. I tu nie dostaliśmy żadnego wsparcia. Na AGH pokazywali mi jak wyglądają takie odwierty - są rozmieszczone kilka metrów od siebie. Tam mamy jedynie 10 arów działki. Nie będziemy tego robić - podsumowuje burmistrz Leszek Świder.
fi/