
W złotych latach siedemdziesiątych, kiedy to Podhale okazało się drużyną wręcz nie do pokonania, raz po raz wyłaniał się jakiś zawodniczy talent, a nawet kilka talentów. Jako, że Podhale nie narzekało w tamtym czasie na nadmiar bramkarzy, uwagę szkoleniowców zwrócił uzdolniony, rosły i przede wszystkim skuteczny bramkarz drużyny juniorskiej, który bardzo szybko został rezerwowym bramkarzem w seniorskiej drużynie.
Mowa o Eugeniuszu Polakiewiczu, pseudonim "Nunek".
Urodzony 27 grudnia 1948 roku w Nowym Targu. Dzięki obserwacji gry najlepszych bramkarzy, sam stał się taki jak oni. Miał niebywałą umiejętność koncentracji ale równocześnie potrafił być bardzo aktywny.
Okazał się fundamentalną podporą nowotarskiej bramki, nie bał się zaatakować przeciwnika, nie tracąc przy tym miejsca do obrony. Zrządzenie losu, jakim okazała się kontuzja głównego golkipera Podhala, dała Polakiewiczowi szansę na to aby się wykazać - nie zmarnował tej okazji.