
Czy pod okiem mistrzów świata rodzą się przyszłe gwiazdy sportów zimowych? Pod zakopiańskim Nosalem ruszyła kolejna edycja innowacyjnego projektu, który ma wyciągnąć dzieci sprzed ekranów telefonów prosto na śnieg. Zamiast nudnych ćwiczeń - zdobywanie odznak, a obok instruktorów - najlepsi polscy zawodnicy, Aleksandra Król-Walas i Oskar Kwiatkowski.
Współczesne wyzwania w edukacji sportowej wymagają nowoczesnych rozwiązań. Wiedzą o tym doskonale w Centrum Szkoleń Narciarskich "Strama", gdzie snowboard stał się kluczowym elementem zimowej oferty dla najmłodszych. Katarzyna Strama, właścicielka szkoły, nie ukrywa, że sukces tkwi w znalezieniu odpowiednich autorytetów.
- Szukaliśmy motywatorów, które zmobilizują dzieci do systematyczności. Wybór padł na snowboard jako drugą dyscyplinę w naszej szkole. Chcemy pokazać, że trening może być przygodą - wyjaśnia Katarzyna Strama.
Sercem programu jest system sześciu odznak Misia Stramusia, który zamienia naukę jazdy na desce w pasjonujące wyzwanie, w którym każdy postęp jest nagradzany.
Niezwykłym atutem szkoleń pod Nosalem jest obecność patronów, którzy na co dzień rywalizują o najwyższe trofea na świecie. Aleksandra Król-Walas i Oskar Kwiatkowski pojawiają się na stoku nie tylko jako goście, ale jako żywe dowody na to, że pasja zaczęta w dzieciństwie może zaprowadzić na olimpijskie areny.
- Zaczynałam, gdy miałam sześć lat. To idealny moment, by połknąć bakcyla - podkreśla Aleksandra Król-Walas. Razem z Oskarem Kwiatkowskim wspierają inicjatywę szkoły Strama, widząc w niej szansę na znalezienie swoich następców. Jak przyznaje Oskar Kwiatkowski, energia płynąca od dzieci jest dwustronna
- Oni po prostu zarażają dorosłych pozytywnym nastawieniem. Najlepszym sposobem na spożytkowanie dziecięcej energii jest właśnie deska i śnieg - podkreślał Oskar Kwiatkowski.
Najbliższy piątek będzie dla młodych adeptów snowboardu dniem prawdy. To właśnie wtedy odbędą się sprawdziany umiejętności, po których rozdane zostaną upragnione odznaki. Dla wielu z nich możliwość pokazania swoich postępów przed mistrzami świata to większe przeżycie niż sam zjazd.
Dzięki połączeniu profesjonalnej kadry instruktorskiej z inspiracją płynącą od mistrzów, Nosal staje się miejscem, gdzie sportowa teoria zamienia się w czystą radość. Projekt pod patronatem Kwiatkowskiego i Król-Walas udowadnia, że w "zimowej stolicy Polski" sport ma się doskonale, a najmłodsi mają kogo naśladować.
em/r