
W Jabłonce radni nie podnieśli śmieciowej opłaty, więc konieczna będzie dopłata z budżetu. Pytanie, które teraz zadają sobie radni brzmi: ile?
Jak zauważa wójt Stanisław Kasprzak, w zeszłym roku gmina dopłaciła do wywozu śmieci w gminie 500 tys zł. W tym, przetarg został rozstrzygnięty, wygrała ta sama firma co wcześniej, czyli FCC.
- Nie podnosiliśmy składki za odpady, ale jest zgoda rady na dopłatę ze środków budżetowych. W zeszłym roku akcja sprzątania gminy kosztowała nas 60 tys. zł, więc lepiej odwieźć odpady na PSZOK niż do lasu. Zwracam się też o poszanowanie żywności, by jedzenia nie marnować - zauważa wójt.
W nowym roku doszła nowa frakcja odpadów - dwa razy w roku będzie zbierana odzież, co też wygeneruje koszty. Cenę odpadów podniesie też wprowadzenie systemu kaucyjnego, który pozbawi sortownie odpadów, na których zarabiały.
- Braliśmy udział w wizycie studyjnej, oglądaliśmy spalarnię, musimy się przygotowywać do nowych rozwiązań na zagospodarowanie odpadów, których jest coraz więcej. To wynika z bogacenia się mieszkańców, którzy są w stanie coraz częściej wymieniać sprzęty czy meble. Apeluję o racjonalne gospodarowanie odpadami, bo koszty są coraz wyższe - przekonuje Stanisław Kasprzak.
Mieszkańcy gminy z kolei chętnie korzystają z dwuzłotowej obniżki za kompostowanie odpadów organicznych. W tym roku gmina rozdała 150 kompostowników, w poprzednim było ich 200.
fi/