
Góralska muzyka, teatralna oprawa i modlitwa o pokój - tak stolica Tatr uczciła tegoroczne Święto Trzech Króli. Przez Krupówki przetoczył się barwny pochód, któremu przewodniczyli aktorzy Teatru Witkacego oraz młodzi górale wcielający się w postacie Marii i Józefa.
Świętowanie rozpoczęło się od uroczystego nabożeństwa w Sanktuarium Najświętszej Rodziny, położonym na samym początku Krupówek. Na placu przed kościołem wierni otrzymywali papierowe korony, które stały się znakiem rozpoznawczym tysięcy uczestników orszaku. Po mszy radosna procesja ruszyła w stronę historycznej części miasta. Na czele, obok mędrców, szli młodzi zakopiańczycy z dzieciątkiem na rękach, symbolizującym nowonarodzonego Chrystusa.
Wydarzenie miało silny akcent biblijny, nawiązujący do ewangelicznego przekazu:
"Weszli do domu i ujrzeli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę." (Ew. Mateusza 2:11)
Warto dodać, że choć tradycja mówi o królach, biblijni autorzy określają przybyszów jako Mędrców ze Wschodu, nie podając ich dokładnej liczby.
Finał orszaku miał miejsce obok Starego Kościółka na Pęksowym Brzyzku. Tam zebrani usłyszeli słowa otuchy i błogosławieństwa. Gospodarz miejsca, ks. Bogusław Filipiak, podkreślił, że tegoroczne święto ma realny wymiar pomocy:
- W tym roku te ofiary przeznaczone są na pomoc dzieciom w Syrii. Życzę Wam zdrowia, byśmy nie musieli ze służby zdrowia korzystać. Wszystkiego najlepszego! Niech Pan Bóg błogosławi. Radosnych Świąt! - mówił ksiądz.
Burmistrz Zakopanego, Łukasz Filipowicz, dziękował artystom z Teatru Witkacego oraz zespołom regionalnym Giewont i Klimki za przygotowanie widowiskowej oprawy. Zwrócił się także do gości.
- Ten okres Trzech Króli w Zakopanem z roku na rok jest coraz bardziej popularny. Proszę przyjąć od wszystkich mieszkańców Zakopanego najlepsze życzenia na ten Nowy Rok. Spełnienia marzeń, tych prywatnych i zawodowych. I życzę Państwu jak najwięcej wyjazdów właśnie do Zakopanego! - mówił Burmistrz.
Wystąpienia włodarzy zdominował temat zgody i pokoju. Przewodniczący Rady Miasta, Grzegorz Jóźkiewicz, życzył, by życiowa droga każdego z nas "była piękna, przebyta w zdrowiu i wzajemnej życzliwości". Z kolei starosta tatrzański, Andrzej Skupień, dodał:
- Rodzina to pokój, miłość, zgoda, ale też i na tych naszych wspólnotach gminnych, powiatowych, wojewódzkich. Niechże w naszym kraju, na tej ojczyźnie będzie spokojnie. I właśnie jak będzie spokój, to myślę, że wszystko poradzimy - życzył starosta.
Uroczystość zakończyła się słodkim poczęstunkiem dla dzieci.
em/r
e/r/